· Watykan ·

DOBRA NOWINA
IV Niedziela Wielkanocna (J 10, 11-18)

Wilk i Baranek

cq5dam.thumbnail.cropped.500.281.jpeg
22 kwietnia 2021

Istnieje nie tylko owczarnia, nie tylko dobry Pasterz, ale także wilk, bestia, która nadchodzi i rozprasza oraz porywa owce. Jest drapieżną, przebiegłą i krwiożerczą bestią. A przecież jest to piękne, potężne zwierzę, o zaostrzonym jak strzała pysku. Wyzwaniem dla pierwszych w historii pasterzy była hodowla owiec w celu pozyskiwania jedzenia i odzieży. Nauczyli się o nie dbać, zapewniać im pastwiska i ochronę. Ale największą chwałą było dla nich oswojenie wilków przez uczynienie z nich skrupulatnych, wiernych i niestrudzonych strażników owiec. Udało im się zmienić te maszyny do zabijania w tarczę chroniącą bezbronnych, przemienić ich żarłoczną, dziką przebiegłość w troskliwe i nieustanne strzeżenie. Gdyby wilki nie były tak agresywne i bezlitosne, nie stałyby się energicznymi, odpornymi i nieustraszonymi psami pasterskimi. Zresztą Izajasz zapowiedział: wilk zamieszka wraz z barankiem (11, 6). Właśnie z tym Barankiem, który jest najlepszym pasterzem (por. Ap 7, 17).

Także w tym aspekcie św. Franciszek przypomina swojego Pana — obłaskawił wilka. Nie przepędził go, oswoił, czyniąc wiernym sprzymierzeńcem ludzi, których wcześniej przerażał. W rzeczywistości, jeśli czytamy uważnie Ewangelie, dobry Pasterz spotykał wiele wilków — braci karierowiczów Jakuba i Jana, wyzyskiwacza Zacheusza, cudzołożnicę, przestępcę, którego nazywamy «dobrym łotrem», niezwykle inteligentnego i aroganckiego młodzieńca o imieniu Szaweł. Spotykał wielu ludzi, którzy grozili Jego owcom, rozpraszali je i porywali. Nie przepędził ich kijem, ale zmieniał ich przemoc w siłę.

Mamy zatem przynajmniej dwa powody, aby umocnić naszą nadzieję — gdy jesteśmy bezbronnymi zwierzętami, dobry Pasterz ochroni nas; tam, gdzie jesteśmy wilkami, dobry Pasterz wie, jak przemienić nas w stróżów. Te Jego właściwości stały się również naszymi, od momentu, kiedy hojnie obdarzył nas własnym Tchnieniem.

Ks. Giovanni Cesare Pagazzi