· Watykan ·

2 x — Homilia podczas Mszy św. dla Korpusu Żandarmerii Watykańskiej

Św. Michał Archanioł antidotum na podziały

cq5dam.thumbnail.cropped.500.281.jpeg
02 grudnia 2021

W sobotę 2 października Papież Franciszek przewodniczył Mszy św. dla Korpusu Żandarmerii Watykańskiej, odprawianej przy grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich, z okazji przypadającego kilka dni wcześniej święta św. Michała Archanioła, patrona i opiekuna Żandarmerii Watykańskiej oraz włoskiej policji. Poniżej zamieszczamy improwizowaną homilię Ojca Świętego.

Zastanawiam się — dlaczego ludzie się kłócą? Dlaczego czasami jesteśmy skłonni do kłótni? Pierwsze czytanie jest piękne, piękne! Harmonia stworzenia — wszystko jest harmonijne, wszystko jest w równowadze, ale nie w równowadze matematycznej. Jest to równowaga ludzka, piękna! Ale zaraz po tej harmonii, kiedy mężczyzna spotyka kobietę i stają się jednym ciałem, coś się wydarza — uwodzi wąż. I ta harmonia między mężczyzną a kobietą ulega zniszczeniu. I gdy Pan pyta [odpowiadają]: «Nie, nie... zostałam oszukana przez kogoś innego», a mąż: «Nie, to ona mnie zwiodła». Harmonia tego małżeństwa została zachwiana, z konsekwencjami, które znamy. Jest to symbol tego, jak można utracić harmonię.

Ale dlaczego? Bo jest ktoś, kto usiłuje ją zniszczyć. Zawsze jest wąż, to znaczy diabeł. Diabeł jest zawsze przeciwko człowiekowi, z zazdrości, z zawiści. To diabeł niszczy naszą harmonię. I tu możemy pomyśleć o wrogości, wielu wojnach, które burzą harmonię. Jest to dzieło diabła. «Ależ, ojcze, niech ojciec nie będzie naiwny — ktoś może powiedzieć — diabeł ma swoje sprawy do załatwienia, nie wtrąca się...». Nie. To jest «misja» diabła — zniszczyć harmonię, zniszczyć piękno, które Bóg dla nas stworzył. I właśnie dlatego przyszedł Jezus, aby oddać swoje życie, żeby rozwiązać ten problem i na krzyżu pokonać diabła.

A my, w naszym codziennym życiu, jeśli dobrze się zastanowimy, jakże często mamy obawy, problemy, tracimy — powiedzmy — równowagę, tracimy pokój, tracimy harmonię. Ileż to razy ludzie «krzyczą na siebie», krzyczą na siebie jeden na drugiego, i traci się pokój. Ludzie nie słuchają się nawzajem, i traci się pokój. Kto to zasiewa? Diabeł. Wojny są owocem diabła, nie boję się tego powiedzieć. Może ktoś powie: «Ależ to, ojcze, jest zbyt staroświeckie!». Nie, to jest prawda, a prawda nie jest ani nowoczesna, ani staroświecka, jest prawdą. Zawsze tak było. Wróg ludzkiej natury — tym jest diabeł. Dlaczego? Z powodu zawiści. Biblia mówi, że wraz z diabłem weszła na świat zawiść, która nas niszczy, oddziela nas, jednych od drugich.

W Biblii widzimy, że Pan daje nam aniołów, którzy nam towarzyszą, także, żeby nas bronili, aby nas bronili przed tą «polityką» diabła, zniszczeniem. Diabeł chce niszczyć, tak jak chciał zniszczyć Jezusa. To właśnie On nas zbawił — Jezus. I aby nas bronić, Bóg dał nam aniołów, którzy nam towarzyszą. A «szefem» — że tak powiem — aniołów jest św. Michał, którego święto dziś obchodzimy. Św. Michał Archanioł jest tym, który na końcu, w księdze Apokalipsy — możemy przeczytać w Biblii — jest tym, który toczy ostatnią walkę z diabłem; jest tym, który raz na zawsze obala diabła. Dlatego czcimy aniołów, dlatego czcimy św. Michała. Czcimy aniołów, ponieważ są naszymi towarzyszami w drodze; czcimy św. Michała, ponieważ jest wojownikiem i uczy cię, uczy nas walczyć ze złym duchem, z wrogiem, który zawsze zastawia sidła, rzeczy, żeby nas dzielić i doprowadzić nas wsyzstkich do upadku.

Dziś, w święto św. Michała Archanioła, tego, który, według księgi Apokalipsy, jest dowódcą ostatniej bitwy, dziękujmy Bogu za to, że po grzechu nie zostawił nas samych — dał nam aniołów, aby nam towarzyszyli, aby towarzyszyli nam przez całe życie. I każdy z nas ma towarzysza podróży, anioła, który zawsze nam towarzyszy. Nie wolno zapominać o modlitwie do nich. Ta armia aniołów ma także odważnego przywódcę, którym jest właśnie św. Michał. Jest tam z mieczem — widzimy go na obrazie — i zabija diabła, zabija tę bestię. Taki będzie koniec świata — kiedy nastąpi ostateczne zwycięstwo Boga nad złem; i to on poprowadzi armię aniołów w tej ostatecznej bitwie.

Pomyślmy o ostatecznej walce i pomyślmy o naszej codziennej walce — każdego dnia musimy walczyć. Ponieważ nie jest łatwo żyć dzisiaj, nie jest łatwe życie chrześcijańskie — zawsze są trudności... to, tamto... rodzina, dzieci, koledzy z pracy, teściowa i to wszystko... Zawsze są trudności, żeby dzielić, żeby siać zło. Dlatego módlmy się do św. Michała, aby zawsze zwyciężał diabła, będącego tym, który powoduje podziały, który sieje zawiść. Biblia mówi to wyraźnie — przez zawiść diabeł wszedł na świat. Módlmy się także do anioła, który towarzyszy nam w życiu. To jest prawda.

Z prostotą dziękujmy Bogu — dziękujmy za to, że daje nam tego towarzysza, dziękujmy za to, że daje nam tego «generała», który walczy z armią, aby na końcu zwyciężyć. Niech Pan da nam wszystkim łaskę, abyśmy dobrze zrozumieli, że życie jest walką — kiedy nie ma walki [nie ma życia] — umarli nie walczą; żywi walczą zawsze, jest walka. I niech da nam łaskę, abyśmy nie byli sami w walce, aby zawsze był ktoś, kto nam towarzyszy. Dziękuję!