· Watykan ·

18 sierpnia

Propedeutyczne znaczenie Prawa

cq5dam.thumbnail.cropped.500.281.jpeg
23 września 2021

Bracia i Siostry, dzień dobry!

Święty Paweł, który umiłował Jezusa Chrystusa i który dobrze zrozumiał, czym jest zbawienie, pouczył nas, że «dzieci obietnicy» (por. Ga 4, 28) — czyli my wszyscy, usprawiedliwieni przez Jezusa Chrystusa — nie podlegają nakazom Prawa, ale są wezwane do przyjęcia wymagającego stylu życia w wolności Ewangelii. Prawo jednak istnieje. Ale istnieje w inny sposób — to samo Prawo, Dziesięć Przykazań, lecz w inny sposób, ponieważ samo z siebie nie może usprawiedliwiać po tym, jak przyszedł Pan Jezus. Zatem w dzisiejszej katechezie chciałbym to wyjaśnić. Zadajemy sobie pytanie, jaka jest, według Listu do Galatów, rola Prawa? We fragmencie, który usłyszeliśmy, Paweł utrzymuje, że Prawo było jakby wychowawcą. To piękny obraz — wychowawcy, o którym mówiliśmy na poprzedniej audiencji, obraz, który zasługuje na zrozumienie we właściwym sensie.

Apostoł zdaje się sugerować chrześcijanom podział historii zbawienia na dwie części, a także swojej osobistej historii. Są to dwa okresy — zanim stali się wierzącymi w Jezusa Chrystusa oraz po przyjęciu wiary. W centrum znajduje się wydarzenie śmierci i zmartwychwstania Jezusa, które Paweł głosił, aby wzbudzić wiarę w Syna Bożego, źródło zbawienia, a w Jezusie Chrystusie jesteśmy usprawiedliwieni. Jesteśmy usprawiedliwieni ze względu na darmowość wiary w Jezusa Chrystusa. Zatem, wychodząc od wiary w Chrystusa, istnieje «przed» i «po» w odniesieniu do samego Prawa, ponieważ Prawo istnieje, przykazania istnieją, ale jest postawa przed przyjściem Jezusa i później po Jego przyjściu. Wcześniejsze dzieje są zdeterminowane przez bycie «pod Prawem». I ten, kto szedł drogą Prawa, zbawiał się, był usprawiedliwiony; a późniejsze dzieje — po przyjściu Jezusa — należy przeżywać, podążając za Duchem Świętym (por. Ga 5, 25). To pierwszy raz, kiedy Paweł używa tego wyrażenia — być «pod Prawem». Jego znaczenie zawiera ideę negatywnego podporządkowania, typowego dla niewolników — «być pod». Apostoł wyraża to jasno, mówiąc, że gdy jest się «pod Prawem», jest się jakby «nadzorowanym» i «zamkniętym», jest to rodzaj prewencyjnego aresztu. Ten okres, mówi św. Paweł, trwał długo — od Mojżesza do przyjścia Jezusa — i utrzymuje się, dopóki żyjemy w grzechu.

Związek między Prawem a grzechem zostanie przedstawiony przez Apostoła w sposób bardziej systematyczny w Liście do Rzymian, napisanym kilka lat po Liście do Galatów. Krótko mówiąc, Prawo prowadzi do określenia występku i uświadomienia ludziom ich grzechu: «Uczyniłeś to, więc Prawo — Dziesięć Przykazań — mówi: jesteś w stanie grzechu». Co więcej, jak uczy powszechne doświadczenie, nakaz pobudza do występku. W Liście do Rzymian pisze: «Jak długo bowiem wiedliśmy życie cielesne, grzeszne namiętności [wzbudzane] przez Prawo działały w naszych członkach, by owoc przynosić śmierci. Teraz zaś Prawo straciło moc nad nami, gdy umarliśmy dla tego, co trzymało nas w jarzmie» (7, 5-6). Dlaczego? Ponieważ nadeszło usprawiedliwienie Jezusa Chrystusa. Paweł ustala swoją wizję Prawa: «Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo» (1 Kor 15, 56). Dialog — jesteś pod Prawem, i jesteś tam z bramą otwartą na grzech.

W tym kontekście zyskuje swój pełny sens odniesienie do roli wychowawczej Prawa. Prawo jest wychowawcą, który cię prowadzi. Gdzie? Do Jezusa. W systemie szkolnym starożytności wychowawca nie pełnił funkcji, jaką przypisujemy mu dzisiaj, czyli wspierania edukacji chłopca lub dziewczynki. W tamtych czasach chodziło o niewolnika, którego zadaniem było towarzyszenie synowi pana w drodze do nauczyciela, a później przyprowadzanie go do domu. W ten sposób miał go chronić przed niebezpieczeństwami, pilnować go, aby nie zachowywał się niewłaściwie. Jego funkcja była raczej dyscyplinarna. Kiedy chłopiec dorósł, wychowawca zaprzestawał pełnienia swoich funkcji. Wychowawca, do którego odnosi się Paweł, nie był nauczycielem, ale był tym, który odprowadzał do szkoły, pilnował chłopca i przyprowadzał go do domu.

Odnoszenie się w ten sposób do Prawa pozwala św. Pawłowi wyjaśnić funkcję, jaką pełniło ono w dziejach Izraela. Tora, czyli Prawo, była aktem wielkoduszności ze strony Boga wobec swojego ludu. Po wyborze Abrahama innym wielkim aktem było Prawo — wyznaczenie drogi, by iść dalej. Niewątpliwie pełniło funkcje restrykcyjne, ale jednocześnie chroniło lud, wychowywało go, dyscyplinowało i podtrzymywało w jego słabości, zwłaszcza ochrona przed pogaństwem. W tamtych czasach było bardzo wiele postaw pogańskich. Tora mówi: «Jest jeden Bóg i on wyznaczył nam drogę». Akt dobroci Pana. I oczywiście, jak powiedziałem, pełniło funkcje restrykcyjne, ale jednocześnie chroniło ludzi, wychowywało ich, dyscyplinowało, wspierało w słabości. Z tego powodu Apostoł skupia się później na opisie etapu niepełnoletności. Mówi tak: «Jak długo dziedzic jest nieletni, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest właścicielem wszystkiego. Aż do czasu określonego przez ojca podlega on opiekunom i rządcom. My również, dopóki byliśmy nieletni, pozostawaliśmy w niewoli ‘żywiołów tego świata’» (Ga 4, 1-3). Krótko mówiąc, Apostoł jest przekonany, że Prawo ma niewątpliwie funkcję pozytywną — mianowicie prowadzenie jako wychowawca — ale jest to funkcja ograniczona w czasie. Nie można wydłużać jej trwania ponad miarę, ponieważ jest ona związana z dojrzewaniem osób i ich wyborem wolności. Gdy człowiek dochodzi do wiary, Prawo wyczerpuje swoje znaczenie propedeutyczne i winno ustąpić miejsca innemu autorytetowi. Co to znaczy? Że Prawo przestało obowiązywać, i możemy powiedzieć: «Wierzymy w Jezusa Chrystusa i robimy to, co chcemy»? Nie! Przykazania istnieją, ale nas nie usprawiedliwiają. Tym, który nas usprawiedliwia, jest Jezus Chrystus. Przykazania należy wypełniać, ale nie dają nam usprawiedliwienia. To bezinteresowność Jezusa Chrystusa, spotkanie z Jezusem Chrystusem usprawiedliwiają nas darmo. Zasługą wiary jest przyjęcie Jezusa. To jedyna zasługa — otwarcie serca. A co mamy robić z przykazaniami? Powinniśmy je zachowywać, ale jako pomoc w spotkaniu z Jezusem Chrystusem.

Ta nauka o wartości Prawa jest bardzo ważna i zasługuje na baczne rozważenie, aby nie popaść w nieporozumienia i nie podjąć fałszywych kroków. Warto, abyśmy zadali sobie pytanie, czy żyjemy jeszcze w okresie, w którym potrzebujemy Prawa, czy też jesteśmy świadomi, że otrzymaliśmy łaskę stania się dziećmi Bożymi, aby żyć w miłości. Jak żyję? W strachu, że jeśli tego nie uczynię, pójdę do piekła? Czy też żyję z tą nadzieją, z tą radością z darmowości zbawienia w Jezusie Chrystusie? To dobre pytanie. I jeszcze drugie: czy pogardzam przykazaniami? Nie. Zachowuję je, ale nie jako absolutne, ponieważ wiem, że Tym, który mnie usprawiedliwia, jest Jezus Chrystus.

Do Polaków:

Witam polskich pielgrzymów. W sposób szczególny pozdrawiam wiernych z sanktuarium maryjnego w Skalmierzycach w diecezji kaliskiej. Matka Boga i nasza Matka niech towarzyszy wam, waszym rodzinom i wszystkim, którzy z miłością przychodzą do Niej, aby zawierzać siebie Jej matczynej, czułej opiece. Proszę, módlcie się także za mnie. Z serca wam błogosławię.