· Watykan ·

Acedia, czyli znużenie Bogiem

cq5dam.thumbnail.cropped.500.281.jpeg
24 czerwca 2020
Bliskość z Bogiem wyzwala radość. Dobrze jest być przy Bogu. Nadprzyrodzoną miłość, do której Bóg nas uzdalnia darem Swojej łaski, cechuje przyjaźń. Ten, kto kocha Boga, żyje z Nim w przyjaźni. Zaprasza Go do swych codziennych spraw, opowiada Mu o swoich troskach i dzieli się swymi radościami. Gdy uczestniczy w specjalnym momentach oddanych Bogu, jak podczas Mszy św., podejmuje wewnętrzny wysiłek by trwać przy Nim. Żywą wiarą słucha Jego głosu. Dokłada swoje drobne duchowe ofiary do Ofiary Chrystusa. Ten, kto tego nie czyni podczas liturgii, zachowuje się jak nudny gość na przyjęciu, który nic nie mówi i na nic nie reaguje, bo w gruncie rzeczy nikim i niczym się nie interesuje. Jak z ludźmi, tak i z Bogiem trzeba świadomie pielęgnować żywą więź. Gdy nam na Bogu zależy, to Go zauważamy i chcemy Jego przyjaźni. A ...

Ta treść jest zarezerwowana dla Prenumeratorów

paywall-offer
Droga Czytelniczko, drogi Czytelniku,
dostęp online do «L’Osservatore Romano» we wszystkich wersjach językowych jest zarezerwowany dla Prenumeratorów.

Zamawiając prenumeratę do 30 września br., możesz skorzystać z ceny promocyjnej 20 € za prenumeratę roczną.