Spojrzenie na encyklikę
z Jerozolimy

cq5dam.thumbnail.cropped.500.281.jpeg
25 listopada 2020

Homo homini lupus est, czyli «człowiek człowiekowi wilkiem», to słowa Plauta (Komedia ośla, III-II w. przed Chrystusem). Idea ta pozostała żywa na przestrzeni dziejów, a cyklicznie była przypominana przez różnych myślicieli. W XVII w. filozof Thomas Hobbes (Lewiatan, 1651 r.) nawiązał do niej, wyjaśniając, że ludzka natura jest zasadniczo egoistyczna i w każdym środowisku społecznym i ekonomicznym panuje «wojna wszystkich ze wszystkimi». W bliższych nam czasach Samuel Phillips Huntington mówił o «zderzeniu cywilizacji», na płaszczyźnie kulturowej i religijnej.

Natomiast dla Franciszka z Asyżu podstawowa idea jest inna, a pozostając przy łacinie moglibyśmy powiedzieć homo homini frater, człowiek jest dla drugiego człowieka bratem i powołany jest do uczenia się, jak stawać się bratem drugiego człowieka. Do tej idei, najpierw ewangelicznej, a potem chrześcijańskiej, nawiązuje Papież Franciszek w swojej nowej encyklice Fratelli tutti, cytując wyrażenie, które znajduje się w Pismach świętego, zarówno w Napomnieniach (VI, 1: FF 155), jak w Regule niezatwierdzonej (XXII, 33: FF 61).

W wydanym parę lat temu opracowaniu Carlo Paolazzi, który redagował ostatnie wydanie krytyczne Pism św. Franciszka z Asyżu, zwrócił uwagę na fakt, że Biedaczyna nie używa nigdy słowa nieprzyjaciel w odniesieniu do drugiego człowieka, ale wyłącznie w odniesieniu do własnego egoistycznego ja. Nieprzyjaciel według Franciszka nigdy nie stoi naprzeciw nas, lecz jest w nas! Naprzeciw nas stoi brat — który pozostaje nim również wtedy, kiedy jest osobą wyznającą inną religię (jak sułtan), kiedy jest przeciwnikiem lub zbójcą, kiedy jest ubogi lub trędowaty (społecznie wykluczony), kiedy jest jakimkolwiek stworzeniem ożywionym bądź nieożywionym. Według Franciszka brat jest darem Bożym i sposobem nawiązania z nim relacji jest życzliwe przyjęcie go (Reguła niezatwierdzona VII, 14: FF 26), by praktykować formę braterstwa o charakterze uniwersalnym i chwalić Boga za pomocą symfonii wszechświata.

Przez pryzmat więzi braterstwa, której maksymalnym, radykalnym, a zatem najbardziej inkluzywnym urzeczywistnieniem jest spotkanie św. Franciszka z sułtanem, Papież Franciszek odczytuje dzisiejszą sytuację, dostrzegając w niej przede wszystkim «kryzys» braterstwa na każdym poziomie, od indywidualnego do społecznego, ekonomicznego, komunikacyjnego, politycznego i religijnego. Po części krytycznej przechodzi do propozycji i przedstawia zastosowanie zasady braterstwa we wszystkich tych dziedzinach, nawiązując zarówno do myśli biblijnej, jak do nauczania swoich poprzedników i ukazując szeroką i harmonijną wizję następstw, które perspektywa braterstwa wnosi w życiowe drogi osób, w świat gospodarki, polityki i przekazu, w rozwiązywanie konfliktów, w duchowość, w życie Kościoła i w dialog międzyreligijny.

Szczególnie znaczące jest odwołanie do spotkania św. Franciszka i sułtana Malika-al-Kamila, do którego doszło we wrześniu 1219 r. w Damietcie w Egipcie podczas piątej wyprawy krzyżowej, i jego upamiętnienia w lutym 2019 r. w Abu Zabi, w 800. rocznicę tego wydarzenia, kiedy Papież Franciszek i Wielki Imam Al-Azharu Ahmed al-Tajeb podpisali Dokument o ludzkim braterstwie na rzecz światowego pokoju i współżycia. Sam ten dokument jest wyrazem braterstwa i pokoju, a przede wszystkim konkretnym wkładem dwóch spośród cieszących się największym autorytetem współczesnych przywódców religijnych w procesy i drogi pokoju w epoce, kiedy zbyt łatwo oskarża się religie, zwłaszcza monoteistyczne, o podsycanie przemocy (zapominając o ilościowych i jakościowych potwornościach popełnionych w XX w. przez reżimy ateistyczne i antyreligijne).

Wkład wierzących, mężczyzn i kobiet, w budowanie braterskiego świata, który dąży do pokoju, ma fundamentalne znaczenie na poziomie światowym, ponieważ dla większej części ludzkości sens życia ma odniesienie religijne i transcendentne.

Mieszkam w Jerozolimie i, mogąc czytać encyklikę Papieża Franciszka z tego szczególnego punktu obserwacyjnego, uważam, że ten tekst, właśnie dlatego, że skupiony jest wokół wizji drugiego człowieka jako brata i zwraca się do wszystkich, a nie tylko do chrześcijan, może nam pomóc w umacnianiu kultury pokoju, w zrozumieniu wartości dialogu w rozwiązywaniu konfliktów i w dążeniu do pojednania wśród narodów (i w narodach) poprzez uzdrawianie ran historycznych, głębokich i długoletnich.

Byliśmy świadkami w tych latach braterskiej współpracy, która połączyła w Aleppo chrześcijan i muzułmanów pomagających dzieciom i młodzieży w przezwyciężaniu traum wojennych. Widzimy braterski klimat, który wytworzył się w naszych szkołach uczęszczanych przez chrześcijan i muzułmanów, a w szczególności w naszej małej szkole muzycznej Magnificat w Jerozolimie, gdzie wśród nauczycieli i uczniów są Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie.

Są to małe znaki, ale dzięki nim żywa pozostaje nadzieja, która «mówi nam o rzeczywistości zakorzenionej w głębi istoty ludzkiej, niezależnie od konkretnych okoliczności i uwarunkowań historycznych, w jakich żyje» (Fratelli tutti, 55).

Francesco Patton
Kustosz Ziemi Świętej