Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Współlokatorzy na całe życie

· : Dwoje bliźniąt w łonie matki ·

Ręka przy ręce drugiego, serca bijące blisko siebie – co odczuwa dwoje bliźniąt w matczynym łonie? W jaki sposób wchodzą w relację ze sobą, z jaką siłą i z jakim stopniem świadomości? Te pytania stawia ostatnia książka psychiatry Benoit Bayle'a Perdre un jumeau à l'aube de la vie – Stracić bliźniaka u zarania życia (Toulouse, Erès, 2013, ss. 270, 26 euro), napisana wspólnie z filozofką Béatrice Asfaux. Wchodzimy prowadzeni za rękę w świat płodu, już nie tylko opisując fizjologię ciąży, ale prawdziwie utożsamiając się z jej pierwszorzędnymi i głównymi uczestnikami: dzieckiem i mamą. „Płód przeżył w łonie szczególne spotkanie ze swoim bliźniakiem – pisze Bayle – za pośrednictwem zmysłów, takich jak słuch, dotyk, równowaga i smak, biorąc pod uwagę, że wzrok jest zmysłem w mniejszym stopniu używanym przez płód”. A zatem jesteśmy zabrani w podróż do świata psyche/psychiki i zmysłów prenatalnych, która ukazuje świat zakryty i niewidzialny życia płodowego jako świat pełen relacji i wrażliwości, jakkolwiek – pisze Bayle – na etapie odrobinę wcześniejszym zanim pojawia się rzeczywistej świadomości. Jest ujawnieniem czegoś zarazem znanego i nieuświadomionego: płód jest zasadniczo dzieckiem jeszcze nie narodzonym, z niewątpliwymi cechami dziecięcymi obecnymi jeszcze przed narodzinami. Ale ta podróż może przybrać charakter dramatyczny: Bayle e Asfaux prowadzą nas tam, dokąd nie spodziewalibyśmy się, w mrok żałoby, śmierci jednego z dwojga bliźniąt. Co odczuwa bliźniak, który nagle przestaje czuć poruszanie się obok siebie brata czy siostry? I co będzie odczuwał po upływie lat na wspomnienie tych doznań i opłakując tę stratę?

Dla bliźniaka przeżycie zmarłego bliźniaka jest bolesnym i rozdzierającym doświadczeniem, podobnym do doświadczenia małżonka, który przeżywa współmałżonka po wypadku, lub doświadczenia kogoś, kto przeżywa towarzyszy więzienia po ciężkim i pełnym przemocy więzieniu; istnieje niebezpieczeństwo, że będzie się ciągnąć za nim poczucie winy i poczucie niewrażliwości, obydwa irracjonalne.

„Czy może potwierdzanie własnej wszechmocy nie pozwala mu bronić się nieświadomie przed przemocą, której przedmiotem byli jego rówieśnicy?, i uciec przed poczuciem winy?”   – pisał Bayle w poprzedniej książce L'embryon sur le divan (2003), w której wysuwa hipotezę, że podobne niebezpieczeństwo istnieje także u istot, które przeżyły selekcję embrionów, mającą na celu „wybranie” najlepszego embrionu. „Skoro pozostał przy życiu, skoro został wybrany, czyż nie jest to znakiem, że jest wart więcej od innych, którzy nie przeżyli? Dziecko poddane wszechwładzy pragnienia drugiego będzie dzieckiem wszechwładnym, któremu trudno jest wyznaczyć granice”. Płód, który przeżyje, narodzi się, podczas gdy pozostałe embriony-bracia, zostały odrzucone, ich przeznaczeniem jest porzucenie, zniszczenie bądź zamrożenie w jakimś odległym szpitalu.

A czyż całe obecne pokolenie nie jest pokoleniem tych, którym udało się przeżyć, w którym na ogół człowiek rodzi się po przejściu przez sito prenatalnych badań genetycznych i w którym części poczętych nie jest dane się narodzić, ponieważ są niezdatni, chorzy lub po prostu niechciani? I jak można myśleć, że w całym pokoleniu nie zachował się ślad po tym badaniu zdatności, które przeszło?

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

26 lutego 2020

PODOBNE WIADOMOŚCI