Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Ta postępowość nastolatków

· Msza św. Papieża w Domu św. Marty ·

W obecnym momencie historii Kościoła trzeba zmierzyć się z dwiema pokusami: cofania się z lęku przed wolnością, która płynie z prawa „wypełnianego w Duchu Świętym”; ulegania „młodzieńczej postępowości”, czyli skłonności do podążania za najbardziej pociągającymi wartościami, proponowanymi przez panującą kulturę. Papież Franciszek mówił o tym dziś rano, w środę 12 czerwca, komentując czytania – fragment Drugiego Listu św. Pawła do Koryntian (3, 4-11) i Ewangelii św. Mateusza (5, 17-19) – z liturgii Mszy św. koncelebrowanej w Domus Sanctae Marthae, m.in. z kard. Manuelem Monteiro de Castro, penitencjarzem większym, i kard. João Brazem de Avizem, prefektem Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, który towarzyszył pracownikom tej dykasterii.

Papież poświęcił uwagę przede wszystkim wyjaśnieniom dawanym przez Jezusa tym, którzy oskarżają Go o to, że chce zmienić Prawo Mojżesza. On uspokaja ich mówiąc: „Nie przychodzę, by znieść prawo, ale by je wypełnić”. Bowiem Prawo – wyjaśnił Ojciec Święty – „jest owocem  przymierza. Nie da się zrozumieć prawa bez przymierza. Prawo jest niejako drogą, pozwalającą postępować w przymierzu”, tym, które „zostało zapoczątkowane obietnicą w owo popołudnie w ziemskim raju, a potem rozwijało się, poprzez arkę Noego, wędrówkę Mojżesza przez pustynię, a następnie – jako prawo Izraela, aby wypełniać wolę Boga”.

To prawo „jest święte – dodał – ponieważ prowadziło lud do Boga”. A zatem „nie można go naruszać”. Niektórzy mówili, że Jezus „zmieniał to prawo”; On natomiast starał się dać do zrozumienia, że była to droga, która miała doprowadzić do „rozwoju”, co więcej, do pełnej dojrzałości tego prawa”. I mówił: „Ja przychodzę, aby je wypełnić. Tak jak pąk, który 'pęka', i rodzi się kwiat, podobnie jest z ciągłością prawa zmierzającego ku swej dojrzałości. I Jezus jest przejawem dojrzałości prawa”.

Papież następnie zwrócił uwagę na rolę Ducha Świętego w przekazywaniu tego prawa. W istocie, wyjaśniał, „Paweł mówi, że to prawo Ducha otrzymaliśmy za pośrednictwem Jezusa Chrystusa, bowiem sami nie jesteśmy zdolni pomyśleć czegoś, co pochodziłoby od nas; nasza zdolność pochodzi od Boga. A prawo, które daje nam Bóg, jest prawem dojrzałym, prawem miłości, ponieważ doszliśmy do ostatniej godziny. Apostoł Jan mówi do swojej wspólnoty: Bracia, doszliśmy do ostatniej godziny. Do godziny wypełnienia prawa. To właśnie prawo Ducha czyni nas wolnymi”.

Jest to jednak wolność, która w pewnym sensie budzi lęk. „Ponieważ – uściślił Papież – można ją pomylić z jakąś inną wolnością ludzką”. A także, „prawo Ducha prowadzi nas na drogę ciągłego rozeznawania, aby pełnić wolę Boga” – również to trochę nas przeraża. A kiedy ogarnia nas ten lęk, przestrzegł Ojciec Święty, grozi nam, że ulegniemy dwóm pokusom. Pierwsza to „zawrócenie, ponieważ nie jesteśmy pewni. A to oznacza przerwanie drogi”. Jest to „pokusa obawy przed wolnością, lękania się Ducha Świętego: boimy się Ducha Świętego”.

W tym miejscu Papież Franciszek przypomniał epizod sięgający początków lat trzydziestych: „Pewien gorliwy przełożony zgromadzenia zakonnego poświęcił wiele lat na zbieranie wszystkich reguł swojego zgromadzenia: tego, co mogli robić zakonnicy i czego nie wolno im było robić. A kiedy zakończył swoją pracę, udał się do wielkiego opata benedyktyńskiego, który przebywał w Rzymie, aby przedstawić mu rezultat. Opat popatrzył na niego i powiedział: Ojcze, w ten sposób zabił ojciec charyzmat swojego zgromadzenia! Zabił on wolność. Ponieważ charyzmat daje owoce w wolności, a on stłumił charyzmat. To nie jest życie. To zgromadzenie nie mogło dalej żyć. Co się stało? 25 lat później nikt tego arcydzieła nie widział, trafiło do biblioteki”.

„Oto przykład na to, jak łatwo jest ulec pokusie cofania się, aby mieć poczucie większego bezpieczeństwa, wyjaśnił Biskup Rzymu. Ale – dodał – „pełne bezpieczeństwo jest w Duchu Świętym, który prowadzi cię naprzód, który napełnia cię ufnością i, jak mówi św. Paweł, jest bardziej wymagający: w istocie, Jezus mówi, że „dopóki nie przeminą niebo i ziemia, nie zostanie zmieniona ani jedna jota, ani jedna kreska w Prawie, aż wszystko się spełni”. A zatem jest bardziej wymagający, choć nie daje nam ludzkiego poczucia bezpieczeństwa, bowiem nie możemy kontrolować Ducha Świętego: to jest problem”.

Druga pokusa to ta, którą Papież określił jako „postępowość nastolatków”. Nie jest to jednak prawdziwy postęp: jest to kultura, która się rozwija, od której nie potrafimy się oderwać i od której przyjmujemy prawa i wartości, które nam się bardziej podobają, tak jak  postępują właśnie nastolatki. Na koniec grozi niebezpieczeństwo poślizgu, „tak jak w przypadku samochódu, który wpada w poślizg na oblodzonej drodze i wypada z niej”.

Według Papieża, jest to pokusa często pojawiająca się w Kościele w tym momencie dziejowym. „Nie możemy się cofać – powiedział Papież – ani wypaść z drogi”. Droga, którą należy podążać, jest taka: „Prawo jest pełne, zawsze w ciągłości, bez cięć: tak jak nasienie przeradza się w kwiat, w owoc. Jest to droga wolności w Duchu Świętym, który czyni nas wolnymi, w ciągłym rozeznawaniu woli Bożej, aby postępować na tej drodze, nie cofając się” i nie ześlizgując. To nie jest apel o powrót do Joachima z Fiore”, uściślił jednak Papież Franciszek. I zakończył: „Prośmy o Ducha Świętego, który daje nam życie, który nas prowadzi naprzód, który doprowadza do pełni prawa, tego prawa, które czyni nas wolnymi”.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

20 listopada 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI