Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Słuchanie, wyrzeczenie i misja

· Msza św. Papieża w Domu św. Marty ·

Kiedy Pan przychodzi do naszego życia, zawsze mówi nam jakieś słowo i składa jakąś obietnicę. Ale domaga się  także od nas, abyśmy się czegoś wyzbyli, i powierza nam pewną misję. Przypomniał o tym Papież Franciszek podczas Mszy św. celebrowanej dziś rano, w czwartek 5 września, w kaplicy Domus Sanctae Marthae.

Komentując epizod „cudownego połowu”, o którym opowiada Łukasz (5, 1-11) w czytanym w dzisiejszej liturgii fragmencie Ewangelii, Papież wspomniał św. Augustyna, który „powtarza pewne zdanie, które zawsze mnie uderzało. Mówi: 'Boję się, kiedy Pan przechodzi'. Dlaczego? 'Bo boję się, że przejdzie, a ja się nie spostrzegę'. A Pan wchodzi w nasze życie, jak to się wydarzyło w tym wypadku w życiu Piotra, Jakuba, Jana”.

W tym wypadku Pan wszedł w życie swoich uczniów, dokonując cudu. Ale, uściślił Papież, „nie zawsze Jezus wchodzi w nasze życie czyniąc cud”. Chociaż, dodał, „zawsze daje o sobie znać. Zawsze. I kiedy Pan przychodzi, zawsze dzieje się to, co wydarzyło się tutaj: coś do nas mówi, pozwala nam coś odczuć, później wypowiada do nas jakieś słowo, które jest obietnicą; prosi nas o coś odnośnie do naszego sposobu życia, abyśmy coś zostawili, wyzbyli się czegoś. A następnie powierza nam misję”.

Te trzy aspekty wejścia Jezusa w nasze życie – wypowiada do nas „słowo, które jest obietnicą”, domaga się od nas, „byśmy się czegoś wyrzekli”, powierza nam „misję” – są wyraźnie ukazane w tekście Łukaszowym. Ojciec Święty przypomniał w szczególności reakcję Piotra na cud Jezusa: „Szymon, który był tak porywczy, poszedł do Niego: 'Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny'. Czuł to naprawdę, bo on taki był. A co mówi do niego Jezus? 'Nie bój się'”.

„Piękne są te słowa, tak wiele razy powtarzane: 'Nie bój się, nie obawiaj się'”, skomentował Papież, dodając: „A poza tym jest w tym obietnica, mówi do niego: „Uczynię cię rybakiem ludzi'. Kiedy Pan przychodzi do naszego życia, kiedy wchodzi do naszego serca, zawsze mówi nam jakieś słowa i daje obietnicę: 'Idź naprzód, śmiało, nie obawiaj się: zrobisz to!'”. Jest to „zachęta, aby pójść za Nim”. A kiedy słyszymy tę zachętę i widzimy, że w naszym życiu nie dzieje się dobrze, powinniśmy to poprawić” i powinniśmy być gotowi zostawić wszystko, wielkodusznie. Także kiedy „w naszym życiu – dodał Papież – jest coś dobrego, Jezus zachęca nas, aby to zostawić, aby postępować za Nim, będąc bliżej. Tak było w przypadku apostołów, którzy pozostawili wszystko, jak mówi Ewangelia: 'I wyciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim'”.

Życie chrześcijańskie zatem „jest zawsze podążaniem za Panem”. A żeby za Nim pójść, trzeba najpierw „posłuchać, co do nas mówi”; a następnie trzeba „pozostawić to, co w danej chwili musimy pozostawić, i pójść za Nim”.

Wreszcie, jest misja, którą Jezus nam powierza. On w istocie „nie mówi nigdy: 'Pójdź za Mną!', nie mówiąc następnie o misji. Mówi zawsze: 'Zostaw i pójdź za Mną w takim celu'”. A zatem, jeśli „idziemy drogą Jezusa – zaznaczył Papież – to po to, żeby coś uczynić. To jest misja”.

Ta „sekwencja powtarza się także, kiedy idziemy się modlić”. W istocie „w naszej modlitwie – podkreślił Ojciec Święty – muszą być zawsze te trzy aspekty”. Przede wszystkim słuchanie Słowa Jezusa, Słowa, przez które On daje nam pokój i zapewnia nas o swojej bliskości. Następnie sprawa naszego wyrzeczenia się: musimy być gotowi do „pozostawienia czegoś: 'Panie, co chcesz, żebym zostawił, aby być blisko Ciebie?'. Być może w danej chwili tego nie mówi. Ale my pytamy, wielkodusznie”. Wreszcie sprawa misji: modlitwa zawsze pomaga nam zrozumieć, co „powinniśmy czynić”.

Taka jest zatem synteza naszej modlitwy: „Wysłuchać Pana, mieć odwagę wyzbyć się czegoś, co nam uniemożliwia szybkie wyruszenie, aby iść za Nim, i wreszcie przyjęcie misji”. Nie oznacza to, że nie trzeba będzie stawiać czoła pokusom. Piotr, przypomniał Papież Franciszek, ciężko zgrzeszył, zapierając się Jezusa. Ale później Pan mu przebaczył, Jakub i Jan zgrzeszyli karierowiczostwem. Ale także im Pan udzielił przebaczenia. A zatem ważne jest, aby się modlić, mając na uwadze te trzy aspekty. „Możemy prosić – powiedział na zakończenie – apostołów, którzy z tak bliska przeżywali te sprawy, o łaskę, abyśmy zawsze w modlitwie starali się słuchać Słowa i obietnicy Jezusa; abyśmy chcieli pozostawić to, co nam przeszkadza w bliskim postępowaniu za Jezusem; i otworzyli serce, aby przyjąć misję”.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

22 sierpnia 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI