Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Smażony kurczak na Boże Narodzenie

· W Japonii 25 grudnia jest dniem pracy, ale już pod koniec października ubiera się choinki ·

Choć w Japonii Boże Narodzenie jest od zawsze uważane za normalny dzień pracy, to jest również prawdopodobne, że wielkoduszny pracodawca decyduje, że dzień ten będzie wolny, naturalnie potrącając go z rocznego urlopu. Jednakże Japończycy jako jedyni na świecie obchodzą wigilię wigilii Bożego Narodzenia, a więc 23 grudnia, święto w całej Japonii, są to bowiem urodziny cesarza. Rzeczą niezwykłą jest to, że chodząc po ulicach Tokio 23 grudnia, żaden turysta nie zauważyłby, że jest dzień wolny od pracy, po prostu dlatego, że przypada on w okresie Bożego Narodzenia – okresie, który w Japonii jest bardzo długi: wystarczy powiedzieć, że pierwsze choinki ustawiane są w przeddzień Halloween, a zatem w ostatnim tygodniu października – i żaden sklep nie jest zamknięty, podczas gdy oficjalne nie-święto, czyli Boże Narodzenie, wszędzie podkreślane jest artystycznymi światłami: jedną z rzeczy, z których japońskie pary nie mogą zrezygnować, jest właśnie swoista „pielgrzymka” do miejsc, gdzie znajdują się najpiękniejsze światła bożonarodzeniowe – tak je właśnie nazywają, stosując angielską kalkę językową: kurisumasu irumineshon – i gdzie towarzyszącą spektaklowi muzyką są najsłynniejsze gingle, a wśród nich japoński motyw: Koibito ga Santa kurousu, czyli moim ukochanym jest św. Mikołaj.

Boże Narodzenie było obchodzone w Japonii po raz pierwszy podczas Jidai Sengoku (okresu państw wojujących) w XVI w., kiedy przybyli tam misjonarze. Lecz obchody nowoczesnego Bożego Narodzenia zostały zainicjowane w ubiegłym wieku podczas Restauracji Meiji, kiedy Japonia otworzyła się na Zachód po długim okresie izolacji.

Lecz jeśli jest coś absolutnie innego w sposobie obchodzenia Bożego Narodzenia w Japonii, pomijając fakt, że nikomu nie przyszłoby tu do głowy, żeby świętować w rodzinie (rodzinna tradycyjna kolacja odbywa się w inne święto: ostatni dzień roku), to jest naprawdę niezwykły związek tego dnia z jedną z najbardziej znanych na świecie ponadnarodowych sieci fast foodów. Mówimy o Kentucky Fried Chicken.

Szukając tego związku trzeba sięgnąć do początku lat siedemdziesiątych. Przed wystawą Expo w Osace (1970) świat szybkich posiłków był w Japonii praktycznie nieznany. Oczywiście istniały miejsca, gdzie były robione hamburgery, lecz były to jadłodajnie rodzinne, nie było wielkich sieci komercyjnych z tanią żywnością. I właśnie podczas Expo po raz pierwszy japońscy konsumenci zetknęli się z McDonaldsem i KFC. Ktoś z kierownictwa KFC, kto zobaczył grupę amerykańskich turystów, którzy świętowali Boże Narodzenie jedząc smażonego kurczaka w zastępstwie tradycyjnego indyka – inna wersja mówi, że nie byli to turyści, lecz chrześcijanie zatrudnieni w przedsiębiorstwie – nabrał przekonania, że może to stać się prawdziwym zwyczajem przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Trzeba było tylko przekonać o tym parę milionów Japończyków.

Cristian Martini Grimaldi

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

14 listopada 2018

PODOBNE WIADOMOŚCI