Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Sieć tworzona w ciszy dla ratowania istnień ludzkich

Działalność dyplomatyczna Roncallego i Montiniego w czasie II wojny światowej

W latach po Soborze Watykańskim II nierzadko przeciwstawiano Jana XXIII i Pawła VI, jak gdyby jeden był papieżem profetycznym, a drugi papieżem, który regulował i hamował soborową odnowę. W wyjaśnieniu tej rozbieżności opinii, jaka wówczas powstała, pomaga wspomnienie klimatu historycznego, tak różnego między początkiem i końcem lat sześćdziesiątych, jak gdyby upłynęło nie sześć lat, ale wiek między 1962 r., kiedy rozpoczął się Sobór, a 1968 r., kiedy Zachód, nieświadomie, wszedł na drogę antropologicznych przemian związanych z liberalną, laicką nowoczesnością. Analizując jednak podobieństwa i różnice w krytycznym okresie II wojny światowej, znajdujemy parę odpowiedzi na postawione pytanie.

Zbieżności między obydwoma dotyczą przede wszystkim środowiska: obydwaj pracują w dyplomacji watykańskiej, określanej jako duszpasterska. W kwestii pokoju analogia działań i starań Montiniego i Roncallego dotyczy usiłowań obydwu stworzenia możliwości zmiany, mediacji i jednania, aby doprowadzić do zakończenia konfliktu. Podobieństwo było także w zaangażowaniu humanitarnym. Jeśli Montini w czasie wojny jest duszą kościelnej gościnności w klasztorach i w rzymskich domach zakonnych (gdzie znajdują schronienie tysiące Żydów, poszukiwani politycy, osoby uchylające się od służby wojskowej w faszystowskiej Republice Włoskiej, partyzanci), podobnie zaangażowany na płaszczyźnie humanitarnej jest Roncalli, który stara się pomagać Żydom, przemierzającym Turcję w poszukiwaniu ratunku, i aktywnie organizuje pomoc dla ludności greckiej. Okazjonalnie dochodziło między nimi także do kontaktów roboczych, ale istotna zbieżność w tych latach polegała na poświęcaniu się podobnym zadaniom w podobny sposób. Z przeświadczeniem, mianowicie, że dyskrecja, powściągliwość i milczenie pozwalają pracować bardziej owocnie i ocalić więcej istnień. Ostatnim podobieństwem jest niesłychana pracowitość obydwu.

Ale choć między Montinim i Roncallim w latach 1939-1945 jest wiele wspólnoty  historycznej i pod względem pracy, istnieją także ewidentne różnice co do kultury, temperamentu i wrażliwości. Różnice, które jednak wcale nie sprawiają wrażenia jakiejś sprzeczności, ani co do wizji i idei, ani pod względem charakteru. Jest wzajemny szacunek, jest współpraca. I w każdym z nich dojrzewa, pośród trudu intensywnej pracy i widoku świata pogrążonego w wojnie, pobożność i siła ducha, które zainspirują późniejsze kroki, w przypadku obydwu prowadzące do pontyfikatu.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

26 lutego 2020

PODOBNE WIADOMOŚCI