Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Rozgorzały walki w Jemenie

· Mimo zapowiedzianego rozejmu ·

W Jemenie do kolejnych walk doszło w Taizie, na południe od stolicy Sany, gdzie milicje wierne prezydentowi Abdowi Rabbowi Mansourowi Hadiemu zbliżają się do pozycji zajmowanych przez szyickich rebeliantów Huthi. Siły rządowe, zbliżające się do miasta, są wspierane przez naloty koalicji arabskiej, którą kieruje Arabia Saudyjska.

W walkach zginęło wczoraj co najmniej dwudziestu szyickich rebeliantów, a siedemdziesięciu odniosło rany. Cztery ofiary śmiertelne były natomiast wśród zwolenników prezydenta Hadiego. Tymczasem mieszkańcu Adenu, sfrustrowani faktem, że agencje ONZ nie są w stanie zorganizować pomocy humanitarnej – jak donosi francuska agencja prasowa AFP – krytykują tę organizację międzynarodową i oskarżają ją o współpracę z szyickimi rebeliantami Huthi. W wielkim południowym mieście portowym zawieszenie broni zapowiedziane przez ONZ wydaje się bezużyteczne z punktu widzenia mieszkańców, którzy muszą znosić blokowanie całych dzielnic przez szyickich rebeliantów Huthi. Ze względów bezpieczeństwa agencje ONZ nie mogły do tej pory rozładować statków z pomocą, które stoją na wodach przed portem. Rebelianci szyiccy Huthi uniemożliwili też konwojowi humanitarnemu, złożonemu z pięćdziesięciu ciężarówek, wjazd do Adenu.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

6 grudnia 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI