Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Radość wiary

· Orędzie przemilczane przez media ·

W dzisiejszych czasach informacje i opinie zazwyczaj następują po sobie tak szybko – i rządzi nimi logika agencji informacyjnych – że zagraża nam niebezpieczeństwo, iż ze względu na przypisanie większego znaczenia innym wydarzeniom, umkną niezauważone przesłania czy fakty naprawdę ważne, choć nie tak palące, niejednokrotnie zagubione w naszej poczcie elektronicznej czy na łamach środków przekazu.

Tak być może stało się w niektórych środowiskach z Orędziem Papieża na XXVII Światowy Dzień Młodzieży 2012 r., które jak wskazuje tytuł zaczerpnięty od św. Pawła „Radujcie się zawsze w Panu!” (Flp 4, 4), poświęcone jest refleksji nad tą wielką cnotą, jaką jest radość („L'Osservatore Romano”, 28.03.2012, ss. 6-7).

Jest to piękny tekst, pobudzający i pełen pozytywnej wymowy, przywodzący na myśl inny również wspaniały dokument na ten sam temat – Gaudete in Domino papieża Pawła VI.

Ta stosowna refleksja Benedykta XVI zakłada wezwanie do przezwyciężenia powszechnej opinii, jako sprzecznej i błędnej, że rzeczywistość duchowa jest nudna, jeżeli nie jest przyprawiona – niczym stare listy obramowane żałobną obwódką – mieszanką powagi i smutku, i przyczynia się do wyeliminowania fałszywego obrazu Kościoła, rozpowszechnianego w interesowny sposób przez niektórych, jako anachronicznego, który ogranicza się do potępiania i zawsze mówi „nie” na każdą propozycję człowieka.

Papież z właściwą sobie konsekwencją intelektualną i zarazem z prostotą wykładu analizuje w swoim orędziu, skierowanym przede wszystkim do młodzieży, ludzki i nadprzyrodzony wymiar radości, posługując się w swoim nauczaniu ważnymi odniesieniami biblijnymi i teologicznymi oraz wielkim i zdrowym rozsądkiem.

„Nasze serce jest stworzone do radości”, „Bóg jest źródłem prawdziwej radości”, „Zachować w sercu chrześcijańską radość”, „Radość miłości”, „Radość nawrócenia”,  „Radość pośród prób”, „Świadkowie radości” – to wymowne tytuły poszczególnych części tego orędzia, w którym Benedykt XVI – wielki znawca natury ludzkiej, stworzonej i kochanej przez Boga, i zdolnej do relacji z Nim, jak również najgłębszych pragnień szczęścia, jakie każdy człowiek żywi w swym sercu – ukierunkowuje nas ku Bogu jako ostatecznej mecie, który w swoim Synu Jezusie Chrystusie już dał nam udział w swojej pełnej miłości i który w swoje piękno, dobroć i prawdę włącza szlachetne nadzieje i radości tego świata, które są jego zapowiedzią.

To przesłanie jest nie tylko domaganiem się nieodzownego znaku wiary chrześcijańskiej, jakim jest radość, ale też skutecznym i stosownym bodźcem do tego, by przezwyciężyć trudności i dyskomfort, jakimi obecny kryzys gospodarczy i kryzys wartości zagraża społeczeństwu, a zwłaszcza najmłodszym, i daje nam motywację, by  przezwyciężyć pokusy pesymizmu i złudne namiastki szczęścia.

Podejmując to wezwanie Papieża, my chrześcijanie uczynimy dobrze, jeżeli jeszcze wyraźniej będziemy głosić radość jako nasze dziedzictwo i ukazywać, że doświadczenie wiary nie może nam odebrać dobrego humoru – wręcz przeciwnie – a tym bardziej radości ze szlachetnych rzeczywistości ludzkich, wśród których są te, które Ojciec Święty nazywa „prostymi radościami” – autentyczne dary Boga: „radość życia, radość w obliczu piękna przyrody, radość z dobrze wykonanej pracy, radość służenia, radość szczerej i czystej miłości... piękne chwile życia rodzinnego, przeżywanie przyjaźni, odkrywanie własnych zdolności i osiąganie dobrych rezultatów, uznanie ze strony innych, możliwość wypowiadania się i poczucie, że jest się zrozumianym, poczucie, że jest się użytecznym dla bliźniego. A także zdobywanie nowych umiejętności...”

Chrześcijanin – jeśli chce naprawdę nim być – może doskonalić te radości, wysublimować je poprzez wiarę w zmartwychwstanie Chrystusa, do którego jesteśmy powołani jako najwyższego szczęścia i które w tym okresie paschalnym z radością celebrujemy, ale nie może ich nigdy wykluczać ze swojej drogi chrześcijańskiej.

Nie chodzi o ideologiczny optymizm, oparty na sukcesie jakiegoś zwykłego ziemskiego projektu, który pomija trudności – krzyż! – na drodze człowieka, a który w tym momencie historii okazał się bezużyteczny i tragiczny, bo nieludzki, w ideologiach, które tak twierdziły, ale chodzi o dawanie świadectwa, dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek, w nowej ewangelizacji o radości, która rodzi się z wiary i z łaski i która uznaje Boga, zawsze bliskiego, za fundament, cel i pełnię człowieka, i która nam pomaga, zwłaszcza wtedy, kiedy słabną możliwości ludzkie. Bóg nas kocha i pragnie, abyśmy byli szczęśliwi.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

22 października 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI