Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Przyszłość Ukrainy związana z wyborami parlamentarnymi

· Ostrzeżenie prezydenta Rosji wobec Kijowa w przeddzień głosowania ·

Dziennikarze, działacze społeczni, dowódcy batalionów i weterani z frontu wschodniego – bardzo wiele nowych twarzy, a także liczni deputowani, usiłujący znaleźć się w kampanii do przyspieszonych wyborów parlamentarnych, która zakończyła się wczoraj pośród obaw, że dojdzie do wznowienia walk w przeddzień głosowania, i nowych ostrzeżeń Putina. Przyszłość Ukrainy wydaje się coraz bardziej związana ze skomplikowanym układem polityczno-wojskowym. Ewolucja kruchego rozejmu i ustawa o autonomii Donbasu, wraz z podpisaniem porozumienia o stowarzyszeniu i wolnej wymianie z Unią Europejską to główne tematy powracające w rozmowach między Kijowem, Moskwą, Brukselą i Waszyngtonem. „Nie widzimy u naszych partnerów w Kijowie, przede wszystkim u władz pragnienia rozwiązania problemu stosunków z południowo-wschodnią Ukrainą na drodze polityki pokojowej i negocjacji”, zauważył wczoraj szef Kremla, przyznając po raz pierwszy, że Moskwa pomogła byłemu prezydentowi Ukrainy, Wiktorowi Janukowyczowi, na jego prośbę, uciec do Rosji. Prezydent rosyjski zarzucił także Stanom Zjednoczonym „destabilizowanie świata dla własnych interesów” i oskarżył Zachód, uważany za odpowiedzialny za kryzys na Ukrainie. Lider Kremla zaznaczył, że Rosja jest potęgą i nie pokłoni się przed Zachodem, aby uzyskać złagodzenie sankcji.

Oświadczenia te dodatkowo podsycą nacjonalistyczny klimat jutrzejszych wyborów, kiedy to 34 mln uprawnionych winno oddać głos w ok. 34 tys. lokali wyborczych, w tym 112 w 72 krajach. Nie będzie natomiast urn na Krymie, zaanektowanym w marcu przez Moskwę, oraz w strefach kontrolowanych przez rebeliantów prorosyjskich w regionach Doniecka i Ługańska, gdzie zostały ogłoszone autonomiczne wybory prezydenckie i do parlamentu na 2 listopada, jako kolejny gest wyzwania pod adresem Kijowa. Co najmniej 26 foteli Rady na przewidzianych 450 nie zostanie zatem obsadzonych. Rywalizujących partii w wyborach proporcjonalnych (połowa foteli) jest aż 29, jednak, według sondaży, do nowego Parlamentu wejdzie ich co najwyżej sześć, może siedem, z przytłaczającą większością o orientacji prozachodniej (80 %), holowaną przez blok prezydenta Poroszenki (ok. 30 %).  

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

17 października 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI