Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Prowokując Jezusa

· Msza św. Papieża w Domu św. Marty ·

Barwny akcent, skądinąd znajomy, miało zgromadzenie wiernych, którzy uczestniczyli we Mszy św., odprawionej przez Papieża Franciszka dziś rano, w piątek 3 maja, w kaplicy Domus Sanctae Marthae. Rzucały się bowiem w oczy barwy strojów projektowanych przez Michała Anioła ok. 70 członków Gwardii Szwajcarskiej, którzy byli na Mszy św. wraz z komendantem Danielem Rudolfem Anrigiem i kapelanem ks. prał. Alainem de Raemy, który koncelebrował z Ojcem Świętym i paru innymi kapłanami, m.in. z abpem Claudiem Marią Cellim, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu.

Papież Franciszek na końcu Mszy św. podziękował Gwardii Szwajcarskiej „za miłość i przywiązanie do Kościoła, a także za przywiązanie do Papieża i miłość do Papieża. Jest to piękne świadectwo wierności Kościołowi. Niech Pan obficie was błogosławi za tę służbę. Kościół bardzo was kocha. Ja także”.

Natomiast w czasie homilii Papież zachęcił do refleksji nad potrzebą odważnego modlenia się o łaskę szerzenia się wiary w świecie. Jak zwykle Papież posłużył się wyrażeniami zdolnymi dotrzeć do serca i pamięci słuchających go i zostawić ślad: mówił o odważnej modlitwie, będącej jakby wyzwaniem rzuconym Jezusowi, który powiedział: „O cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu”. A zatem modlić się oznacza „mieć odwagę pójść do Jezusa i prosić Go w ten sposób: 'Przecież to powiedziałeś, uczyń to! Spraw, aby wiara się rozwijała'”.

Papież odniósł się do czytań liturgii dnia – fragmentu Pierwszego Listu do Koryntian (15, 1-8) i Ewangelii św. Jana (14, 6-14). „Kiedy apostołowie postanowili ustanowić diakonów – powiedział na początku – uczynili to, ponieważ mieli bardzo dużo pracy przy opiece nad wdowami, nad sierotami” i czuli się odciągani od tego, co było ich powinnością, „głoszenia Słowa i modlitwy”. Jest to zadanie – wyjaśnił – właściwe „posłudze biskupiej”, ale dotyczy także „nas wszystkich, chrześcijan, którzy otrzymaliśmy wiarę: powinniśmy ją przekazywać; powinniśmy ją dawać; powinniśmy ją głosić naszym życiem, naszym słowem. Ten przekaz wiary odbywa się od domu do domu, z rodziny na rodzinę, od osoby do osoby”.

Następnie Biskup Rzymu nawiązał do „pięknego tekstu”, Listu, w którym św. Paweł mówi Tymoteuszowi o wierze, „'którą otrzymałeś od swojej mamy i swojej babci, i musisz ją przykazywać innym'. W ten sposób my otrzymaliśmy wiarę, w rodzinie; wiarę w Jezusa”. O jaką wiarę chodzi? O tę, o której mówi Paweł, wyjaśnił: „'Wam bowiem przekazałem przede wszystkim to, co ja sam otrzymałem'. On otrzymał wiarę i daje wiarę” w Chrystusa, który „umarł za nasze grzechy, jak mówi Pismo, który został pogrzebany i zmartwychwstał trzeciego dnia, jak mówi Pismo, który ukazał się Dwunastu”. Podstawa i siła wiary są 'w Jezusie zmartwychwstałym, w Jezusie, który nam przebaczył grzechy poprzez swoją śmierć i pojednał nas z Ojcem. Przekazywanie tego wymaga od nas odwagi: odwagi przekazywania wiary. Odwagi, czasami prostej”.

Jak to się często zdarza, Papież Franciszek sięgnął do swoich wspomnień, aby uczynić przesłanie jeszcze jaśniejszym i zakotwiczyć je w rzeczywistości konkretnego życia: „Pamiętam – wybaczcie mi osobistą historię – że gdy byłem dzieckiem, babcia w każdy Wielki Piątek prowadziła nas na procesję ze świecami, a na koniec procesji przybywała figura leżącego Chrystusa i babcia kazała nam klękać i mówiła do nas, dzieci: 'Popatrzcie, umarł, ale jutro zmartwychwstanie!' W taki sposób weszła wiara: wiara w Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał”.  Papież wspomniał także, że wielu usiłowało rozproszyć „tę mocną pewność” i mówili o „zmartwychwstaniu duchowym”. Ale to nie jest tak: Chrystus żyje!”, umarł, ale zmartwychwstał; ukazał się apostołom, a Tomaszowi pozwolił dotknąć włożyć palec w swoje rany; jadł z nimi. „Chrystus – powtórzył – jest żywy, i żyje także pośród nas”; i właśnie my mamy za zadanie głosić Go, odważnie głosić wiarę.

Istnieje jednak inna odwaga, przestrzegł Ojciec Święty, wyjaśniając: „Jezus – by powiedzieć nieco na siłę – prowokuje nas do modlitwy i mówi tak: 'O cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu'. Jeżeli poprosicie Mnie o coś w moje imię, Ja to uczynię'. A to jest mocne! Miejmy odwagę iść do Jezusa i prosić Go w ten sposób: 'Przecież tak powiedziałeś, uczyń to! Spraw, a y wiara się rozwijała, spraw, aby Ewangelia się szerzyła, spraw, aby ten problem, który mam, został rozwiązany...' Czy mamy tę odwagę w modlitwie? Czy modlimy się trochę tak, jak można, spędzając trochę czasu na modlitwie?”

Biskup Rzymu zacytował następnie Stary Testament, w szczególności miejsce, gdzie mowa jest o odwadze Abrahama, który poszedł porozmawiać z Bogiem i prosić Go, aby ocalił Sodomę: „'A jeśli byłoby 45 sprawiedliwych, ocalisz ją? A jeśli byłoby ich 40, 35...' Targował się z Bogiem”, przypomniał Papież. A żeby to uczynić, „trzeba mieć odwagę”. Odwagą jest także pójście do Pana, aby prosić za innych, jak to uczynił Mojżesz na pustyni. A kiedy Kościół traci tę odwagę, pogrąża się w „atmosferze letniości”. Chrześcijanie „letni, pozbawieni odwagi – stwierdził Papież – wyrządzają tak wiele zła Kościołowi”, ponieważ letniość powoduje zamknięcie się w sobie. I w ten sposób powstają problemy w stosunkach między ludźmi, traci się z pola widzenia perspektywy. A przede wszystkim letniość powoduje utratę właśnie „odwagi modlitwy” i „odwagi głoszenia Ewangelii”.

A jednak wszyscy „mamy odwagę, by wdawać się – zauważył Papież – w nasze małe sprawy, nasze zazdrości, nasze zawiści, karierowiczostwo, w egoistyczne dążenia… w te wszystkie sprawy. Ale to nie przynosi dobra Kościołowi... Kościół musi być odważny! My wszyscy musimy być odważni w modlitwie, prowokować Jezusa: 'Ty to powiedziałeś, wyświadcz mi łaskę...'  Ale wytrwale”.

Na  zakończenie Mszy św. Papież pozdrowił m.in. Wilfrieda Günthera, dyrektora pełnomocnego Medien Dienstleistungs GmbH (Monachium), Joachima Schniedersa, dyrektora finansowego diecezji Osnabrück, i Benna Wagnera, wicedyrektora pełnomocnego unii niemieckich diecezji (Bonn), sponsorów tygodnika „L'Osservatore Romano” w języku niemieckim, którym towarzyszyli Astrid Haas, kierownik redakcji, i sekretarz redakcji dziennika Gateano Vallini.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

26 maja 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI