Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Potęga pieniądza

· Msza św. Papieża w Domu św. Marty ·

Trzeba się strzec, by nie ulec pokusie bałwochwalstwa pieniądza. To oznaczałoby osłabienie naszej wiary i tym samym ryzyko, że przywykniemy do zwodniczych, bezsensownych i szkodliwych pragnień, takich, które prowadzą człowieka do pogrążenia się w zgubie i zatraceniu. Przed tym niebezpieczeństwem przestrzegał Papież Franciszek w homilii podczas Mszy św. sprawowanej tego ranka, w piątek 20 września, w kaplicy Domu św. Marty.

„Jezus – powiedział Ojciec Święty, komentując czytania – powiedział nam wyraźnie, a także w sposób definitywny, że nie można służyć dwóm panom: nie można służyć Bogu i mamonie. Jest w relacji między nimi coś, co nie gra. W umiłowaniu pieniądza jest coś, co nas oddala od Boga”. A przytaczając List św. Pawła do Tymoteusza (6, 2-12), Papież powiedział: „Ci, którzy chcą się bogacić, popadają w pokusę i w zasadzkę (…) oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubie i zatraceniu”.

Chciwość pieniędzy bowiem – kontynuował – „jest korzeniem wszelkiego zła. Za nimi to uganiając się, niektórzy zbłądzili z dala od wiary i sobie samym zadali wiele cierpień. Tak wielka jest potęga pieniądza, że odwodzi cię od czystej wiary. Odbiera ci wiarę, osłabia ją i ją tracisz”. I dalej odnosząc się do listu Pawłowego, zwrócił uwagę, że Apostoł twierdzi również, iż „jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych nauk Pana naszego, Jezusa Chrystusa, oraz nauczania zgodnego z pobożnością, [to] jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki”. A św. Paweł posuwa się dalej i, zauważył Papież, pisze, że właśnie z tego „rodzą się: zawiść, kłótliwość, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i pozbawionych prawdy – ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku”.

Biskup Rzymu następnie nawiązał do tych, którzy mówią, że są katolikami, bo chodzą na Mszę, do tych, którzy pojmują swoją katolickość jako pewien stan, a którzy „po cichu robią swoje interesy”. Odnośnie do tego Papież przypomina, że Paweł używa specjalnego określenia, „które bardzo często znajdujemy w gazetach: Ludzie o wypaczonym umyśle! Pieniądz korumpuje. Jest drogą bez wyjścia. Jeżeli wybierasz tę drogę pieniądza, na koniec ulegniesz wypaczeniu. Pieniądz ma tę właściwość zwodzenia, prowadzi cię, spycha cię powoli ku twojemu zatraceniu. I dlatego Jezus mówi tak zdecydowanie: nie możesz służyć Bogu i mamonie, nie można – albo jedno, albo drugie.  A to nie jest komunizm, to jest czysta Ewangelia. To są słowa Jezusa”.

A „co zatem dzieje się z pieniądzem?”, zapytał Papież. „Pieniądz – brzmiała jego odpowiedź – daje ci pewien dobrobyt: dobrze ci się powodzi, czujesz się dość ważny, a potem przychodzi próżność. Czytaliśmy o tym w Psalmie [48]: ogarnia cię ta próżność. Ta próżność, która niczemu nie służy, ale czujesz się kimś ważnym”. Próżność, duma, bogactwo: tym chlubią się ludzie opisani w Psalmie – ci, którzy „ufają swoim dostatkom i chełpią się z ogromu swych bogactw”. Jaka zatem jest prawda? Prawdą jest, wyjaśnił Papież, że „nikt samego siebie nie może wykupić  ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu – jego życie jest zbyt kosztowne. Nikt nie może się zbawić dzięki pieniądzom”, pomimo że silna jest pokusa zabiegania o „bogactwo, aby czuć się pewnym, próżności, aby czuć się ważnym, i na koniec dumy i wyniosłości”.

Papież włączył następnie grzech związany z żądzą pieniądza, ze wszystkim, co jest tego następstwem, do pierwszego z dziesięciorga przykazań: jest to grzech „bałwochwalstwa”, powiedział: „Pieniądz – wyjaśnił bowiem – staje się bożkiem, a ty oddajesz mu cześć. Dlatego Jezus nam mówi: nie możesz służyć bożkowi pieniądzowi i żyjącemu Bogu. Albo jedno, albo drugie”. Pierwsi Ojcowie Kościoła „używali mocnego słowa: pieniądz to łajno diabła. Tak jest, ponieważ czyni z nas bałwochwalców, skaża nasz umysł dumą i sprawia, że stajemy się maniakami zbytków, i oddala cię od wiary. Korumpuje”. Apostoł Paweł mówi nam natomiast, abyśmy dążyli do sprawiedliwości, do pobożności, do wiary, do miłości, do cierpliwości. Przeciwko próżności, przeciwko dumie „potrzeba łagodności”. Co więcej, „to jest droga Boża, nie droga bałwochwalczej potęgi, którą może dać ci pieniądz. Jest to droga pokory Chrystusa Jezusa, który będąc bogatym, stał się ubogim, aby nas właśnie swoim ubóstwem ubogacić. To jest droga do służenia Bogu. I niech Pan pomaga nam wszystkim, abyśmy nie wpadli w pułapkę idolatrii pieniądza”.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

11 grudnia 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI