Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Pogrzeb kardynała Capovilli

Około tysiąca osób uczestniczyło we wtorek rano w pogrzebie kardynała Lorisa Francesca Capovilli, który celebrował w kościele parafialnym Sotto il Monte biskup Bergamo Francesco Beschi. W liturgii pogrzebowej uczestniczyli między innymi patriarcha Wenecji Francesco Moraglia i arcybiskup Chieti-Vasto Bruno Forte oraz ponad stu pięćdziesięciu księży. Obecni byli również liczni przedstawiciele instytucji i stowarzyszeń świeckich i zakonnych.

Po obrzędach pogrzebowych nastąpił pochówek kardynała, w formie prywatnej, na małym cmentarzu w Fontanelli, frakcji Sotto il Monte, obok przyjaciela, ojca Davida Marii Turolda.

„Celem Eucharystii, którą celebrujemy – powiedział w homilii biskup Bergamo – jest dziękczynienie, współuczestniczenie i polecanie Bogu. Myślą i modlitwą jednoczą się z nami Ojciec Święty, a z nim kardynałowie i biskupi, księża i diakoni, świeccy z całego świata wraz z licznymi przedstawicielami władz świeckich, wśród nich najwyższej władzy prezydenta Republiki. Wyrażamy współczucie krewnym, tym, którzy się nim opiekowali, drogim siostrom „Poverelle”, towarzyszącym mu od dnia, w którym przybył do Sotto il Monte, i całej wspólnocie parafialnej Sotto il Monte. Zgromadziliśmy się wokół ołtarza Pana, na tej głębokiej liturgii o charakterze rodzinnym i skromnym, zgodnie z pragnieniem kardynała, który powiedział: 'Chciałbym odejść w ciszy, tak jak przyszedłem na świat. Bez oklasków i wrzawy. Żadnej celebracji publicznej'”. Kardynał – mówił dalej biskup Beschi – „przekazał nam ogromne doświadczenie swojego życia w znaku jutrzenki, która uosabia nadzieję świata”. Ufam – dodał biskup – „że z nieba uśmiecha się do nas będąc w towarzystwie św. papieża Jana XXIII, przekonany o naszym przywiązaniu i wdzięczności. Ewangelia, której wysłuchaliśmy, ukazała nam postać starego Symeona, który wznosi do Pana swój kantyk: „Moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów”. Biskup Loris żył tak jak stary Symeon z Ewangelii: z ramionami otwartymi, ze spojrzeniem pełnym wdzięczności, z zapałem starego mędrca. A w jego odejściu w pokoju, w pokoju Pana – zakończył – widzimy zrealizowane słowa proroka: 'Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy na wieki i na zawsze'”.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

20 września 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI