Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Pilna potrzeba poczucia humoru

· Nowa perspektywa dla chrześcijan ·

Niektóre komplementy bardziej krzywdzą niż wyrzuty. I tak, kiedy ktoś podchodzi do mnie i mówi: „Dziękuję za pańskie książki, dowodzi pan, że katolicy mogą być normalni i mieć poczucie humoru”, uśmiecham się uprzejmie, ale we mnie się gotuje. I jedynie lęk przed grzechem chroni mnie przed pogrążeniem się w największej desperacji.

Czy katolicy mają poczucie humoru? Gdy człowiek zadaje sobie regularnie to pytanie, traci z oczu fakt, że jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Bowiem jedyne prawdziwe, możliwe pytanie to: czy można naprawdę być chrześcijanami nie mając go? Niestety, istnieje niebezpieczeństwo, że wielu naszych współczesnych, a – co gorsza – wielu wierzących tak właśnie myśli. Pisze o tym Edmond Prochain dodając, że oczywiście, można się temu sprzeciwiać, przytaczając wiele przeciwnych przykładów, jednak trudno jest zaprzeczyć, że chrześcijanie są dziś tak poważni, że graniczy to z obstrukcją. Nie tylko nie ośmielamy się już śmiać z samych siebie, ale (a jest to jedna z konsekwencji) coraz mniej akceptujemy, aby inni to robili za nas. I tak najmniejszy żart wywołuje reakcje

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

17 września 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI