Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

​Odczarowanie świata

· ​Grzegorz VII i Henryk IV ·

«Nie martwcie się, do Kanossy nie pójdziemy, ani ciałem, ani duszą», tak mówił 14 maja 1872 r. kanclerz Otto von Bismarck przed Parlamentem w Berlinie. W obliczu odmowy akredytowania ambasadora niemieckiego przy Stolicy Apostolskiej ze strony Piusa IX Bismarck powiedział, że Rzesza nie zamierza ulec presji zewnętrznej: a wyrażenie «iść do Canossy» miało oznaczać akt poddania pojmowany jako wystawienie się z własnej woli na publiczne upokorzenie.

Pisze o tym Giovanni Cerro, dodając, że jest to faktycznie najbardziej rozpowszechniona interpretacja epizodu, który miał miejsce od 25 do 28 stycznia 1077 r. u bram zamku hrabiny Matyldy, a jego bohaterami byli cesarz Henryk IV i papież Grzegorz VII, zaangażowany w wielką odnowę Kościoła. Książka «Kanossa. Odczarowanie świata» niemieckiego mediewisty Stefana Weinfurtera (Bologna, il Mulino, 2014, stron 276, euro 22) zawiera barwne portrety bohaterów wydarzenia i skrupulatną rekonstrukcję epoki w świetle najnowszej historiografii. Celem książki jest dostarczenie kluczy interpretacyjnych, pozwalających zrozumieć symboliczne i historyczne znaczenie wydarzenia, oraz oczyszczenie go z elementów legendy, którymi zostało otoczone na przestrzeni wieków.

Wydarzeniem poprzedzającym upokorzenie w Kanossie było wykluczenie Henryka IV, na polecenie papieża, ze wspólnoty wiernych, które zwalniało jego poddanych z obowiązku posłuszeństwa. Ten akt ekskomuniki musi jednak być postrzegany w szerszym kontekście konfliktu między Henrykiem IV i książętami cesarstwa, którzy korzystając z poparcia papieża, zamierzali pozbawić go władzy. Henryk IV przekroczył Alpy, by uniemożliwić podróż Grzegorza VII, zamierzającego spotkać się z wrogami cesarza w Augsburgu, i przybył do Canossy jako zwyciężony buntownik. Henryk IV boso i w stroju penitenta stał na śniegu trzy dni: jak wyjaśnia Weinfurter, bardziej niż kościelną pokutę, ten sposób postępowania przypomina średniowieczny rytuał «deditio», a więc zbiór publicznych aktów poddaństwa narzucanych zwyciężonym w walce. 

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

22 sierpnia 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI