Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Nieudany zamach stanu w Turcji

· ​Prezydent Erdoğan dociera do Stambułu ·

Najdłuższa noc Turcji kończy się porażką zamachu stanu, wymierzonego w prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana którego usiłował dokonać odłam wojska. Po trwających godziny bombardowaniach i walkach w Stambule oraz w stolicy, Ankarze, zamachowcy poddali się. Jednak ich porażka była widoczna już w nocy, kiedy samolot Erdoğana, który przebywał na urlopie na wybrzeżu, wylądował na lotnisku im. Atatürka w Stambule, znajdującym się jeszcze parę godzin wcześniej w rękach zamachowców.

Końcowy bilans wykazuje co najmniej 200 ofiar śmiertelnych i kilkuset rannych. W najbliższych godzinach te liczby prawdopodobnie wzrosną. Podobnie jak liczba aresztowanych żołnierzy – w chwili obecnej jest ich prawie dwa tysiące, natomiast 5 generałów i 29 pułkowników zostało odwołanych ze swoich urzędów, a nowy szef sztabu głównego Ümit Dündar został mianowany, przynajmniej tymczasowo - ma on zastąpić Hulusiego Akara. O nim – prawdopodobnie został wzięty jako zakładnik podczas zamachu stanu – nawet Erdoğan powiedział, że nie ma pewnych wiadomości. Następnie oficjalna agencja Anadolu poinformowała, że został uwolniony z miejsca, gdzie był przetrzymywany – w bazie lotniczej na przedmieściach Ankary.

Wśród ofiar oprócz ponad stu wojskowych, zamachowców, jest 41 policjantów, 2 żołnierzy wiernych prezydentowi i 27 cywilów. Właśnie to zaangażowanie cywilów zdaje się jednym ze szczególnych aspektów tej próby zamachu stanu. Jak o tym świadczą obrazy rozpowszechniane za pośrednictwem sieci społecznościowych, wielu zwolenników Erdoğana, w odpowiedzi na apel przedstawicieli rządu – oraz samego prezydenta, który zaapelował za pośrednictwem smartfona – wyszło na place, przynajmniej w głównych miastach, aby przeciwstawić się próbie zamachu stanu.

Prezydent po powrocie do Stambułu spotkał wielkie rzesze w strefie lotniska. Tysiące zwolenników wykrzykiwało na jego cześć, Erdoğan podziękował ludności za poparcie, a świętujący tłum wymachiwał chorągiewkami tureckimi. Obiecał im po zapewnieniu, że większość żołnierzy jest wiernych, że „zdrajcy” zapłacą słoną cenę. Stojącym za zamachem stanu jego inicjatorem, jak powiedział wprost Erdoğan, jest jego były sprzymierzeniec, który stał się wrogiem numer jeden – jest to imam i magnat, przebywający na uchodźstwie w Stanach Zjednoczonych, Fetullah Gülen. Ten jednak w komunikacie potępił próbę zamachu stanu, przysięgając, że nie ma z nim nic wspólnego: „Dla kogoś takiego jak ja, kto cierpiał z powodu różnych wojskowych zamachów stanu w ciągu ostatnich pięciu dekad, jest szczególnie obraźliwe oskarżenie o związki z tego rodzaju usiłowaniem”. 

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

20 października 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI