Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

​Matki z Mare nostrum

«To są mamy desaparecidos w naszym domu, a raczej w naszym morzu: Mare nostrum», napisał na «Mozaice Pokoju» Tonio Dell’Olio. «Są to matki tysięcy emigrantów, którzy powodowani desperacją wyruszyli z wybrzeży Afryki Północnej i nigdy nie dotarli na drugi brzeg morza, do upragnionej przystani. Nie jest pustą obawą, że ludzie ci w naszych oczach pozostaną tylko cyframi: 24.000 w okresie od roku 2000 do roku 2014, ponad 2.800 w roku 2015. Dla matek oni nie są i nie mogą być tylko cyframi, więc postanowiły pójść za przykładem argentyńskich Madres de Plaza de Mayo: w każdy czwartek będą się spotykać w godzinach od 18 do 19 na którymś z placów Rzymu, Palermo, Turynu i Mesyny i demonstrować, krążąc w koło w ciszy, żeby przemawiały tylko twarze na fotografiach ich dzieci – desaparecidos. Będzie to wyzwanie dla naszych sumień i dla sumień całej Europy, która nie ustanawia korytarzy humanitarnych, dla której towary są ważniejsze od ludzi, Europy, która nie potrafi przyjąć odpowiednich środków, by ratować życie ludzi. Woli zostawić ich na łasce różnych mafii, które dziękują i ciągną zyski z handlu życiem najuboższych z ubogich. Nie wydaje nam się, by którykolwiek z dzienników tv powiedział coś na ten temat, więc chcemy przyczynić się do tego, żeby tutaj przemówiło pełne godności milczenie tych matek, domagające się zwykłej litości i sprawiedliwości, pamięci i solidarności, albo choć jednej łzy».

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

8 grudnia 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI