Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Konkretna pokora chrześcijanina

· Msza św. Papieża w Domu św. Marty ·

Jeżeli nie ma się pokory, jeżeli nie jest się zdolnym do publicznego uznania własnych grzechów i własnej słabości ludzkiej, nie można osiągnąć zbawienia ani też rościć sobie prawa do głoszenia Chrystusa czy bycia Jego świadkami. Odnosi się to również do kapłanów: chrześcijanie muszą zawsze pamiętać, że bogactwo łaski, daru Bożego, jest skarbem, który należy przechowywać w „glinianych naczyniach”, aby widoczna była niezwykła moc Boga, której nikt nie może sobie zawłaszczać „dla swojego osobistego curriculum ”.

Po raz kolejny Papież Franciszek zachęcił do refleksji nad tematem chrześcijańskiej pokory, a uczynił to w czasie Mszy św.. porannej w piątek 14 czerwca w kaplicy Domus Sanctae Marthae. Koncelebrowali z nim m.in. kard. Giuseppe Bertello, przewodniczący Gubernatoratu, i kard. Mauro Piacenza, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa, któremu towarzyszyli pracownicy tej dykasterii. Z kard. Bertellem przybyli krewni śp. abpa Ubalda Calabresiego, który przez lata pełnił funkcję nuncjusza apostolskiego w Argentynie. W chwili modlitwy wiernych Ojciec Święty poprosił, aby pomodlić się za tego hierarchę, z którym w latach jego arcybiskupstwa w Buenos Aires łączyła go głęboka przyjaźń.

Czytania liturgii dnia – z Drugiego Listu św. Pawła do Koryntian (4, 7-15) i Ewangelii św. Mateusza (5, 27-32) – były głównym przedmiotem rozważań Papieża, który połączył obraz „piękna Jezusa, mocy Jezusa, zbawienia, które nam przynosi Jezus”, o czym mówi apostoł Paweł, z obrazem „naczyń glinianych”, w których jest przechowywany skarb wiary.

Chrześcijanie są niczym naczynia gliniane, ponieważ, będąc grzesznikami, są słabi. Pomimo tego, zauważył Papież, między „nami biedakami, glinianymi naczyniami” i „mocą Jezusa Chrystusa Zbawiciela” nawiązuje się dialog: „dialog zbawienia”. Ale, przestrzegł, kiedy ten dialog przybiera ton samousprawiedliwienia, oznacza to, że coś jest nie tak, i nie ma zbawienia. Paweł nas poucza, kontynuował Papież Franciszek, jaką drogą należy iść: w istocie, „wielokrotnie mówił, jakby powtarzając refren, o swoich grzechach – 'powiem wam to: byłem prześladowcą Kościoła... prześladowałem...'. Powraca w nim wciąż pamięć o grzechu. Czuje się grzesznikiem”. „Nie mówi w tamtej chwili: 'byłem grzesznikiem, ale teraz jestem święty'”.

Z ludźmi bywa jednak inaczej. Papież wyjaśnił to, wskazując na postawę apostoła: „Ilekroć Paweł mówi nam o swoim curriculum posługi – 'zrobiłem to, zrobiłem tamto, głosiłem' – mówi nam także o swoim innym bagażu”, czyli o tym wszystkim, co dotyczy jego słabości, jego grzechów. My natomiast, dodał, „zawsze odczuwamy pokusę eksponowania curriculum , a ukrywania nieco słabości, aby nie było tak bardzo widoczne” to, co jest niewłaściwe.

Pokora chrześcijanina jest wtedy, gdy podąża drogą wskazaną przez apostoła. Ten wzór pokory jest aktualny także „dla nas księży, dla nas kapłanów. Jeżeli chlubimy się tylko naszym curriculum i nic ponadto – powiedział Biskup Rzymu – pobłądzimy. Nie możemy głosić Jezusa Chrystusa Zbawiciela, ponieważ w gruncie rzeczy nie czujemy Go”. „Musimy być pokorni – napomniał Papież – ale ma to być pokora prawdziwa, mająca imię i nazwisko: 'jestem grzesznikiem w tym, tym i tym '. Tak jak to czyni Paweł”. Trzeba uznać się za grzeszników konkretnie, a nie przedstawiać swojego fałszywego obrazu, „twarzy jak z obrazka”. I żeby konkretniej wyrazić tę myśl, Papież Franciszek posłużył się wyrażeniem z dialektu piemonckiego „farsi la 'mugna quacia' , twarzy niewinnej. Ta niewinność, która nie jest prawdziwa, jest tylko pozorem”.

Natomiast pokora kapłanów, pokora chrześcijanina, uściślił Papież, musi „być konkretna: 'jestem naczyniem glinianym z takiego a takiego powodu”. A kiedy chrześcijanin nie potrafi uczynić przed sobą, przed Kościołem tego wyznania, coś jest nie tak”. Przede wszystkim, dodał, „nie może zrozumieć piękna zbawienia, które nam przynosi Jezus Chrystus: tego skarbu”.

„Bracia – powiedział – mamy skarb: skarb Jezusa Chrystusa Zbawiciela, krzyż Jezusa Chrystusa, ten skarb, którym się chlubimy”, ale nie zapominajmy „wyznawać także grzechy, bo tylko wtedy „dialog jest chrześcijański i katolicki, konkretny. Ponieważ zbawienie Jezusa Chrystusa jest konkretne”. „Jezus Chrystus nie zbawił nas przez ideę, dzięki programowi intelektualnemu. Zbawił nas ciałem, przez konkret ciała. Uniżył się, stał się człowiekiem, stał się ciałem aż do końca”. Taki skarb można zrozumieć i przyjąć tylko wtedy, gdy przemieniamy się w naczynia gliniane.

Kończąc, Papież przywołał obraz Samarytanki. Ta kobieta, która rozmawiała z Jezusem, odchodzi pośpiesznie, kiedy przybywają uczniowie: „A co mówi ludziom z miasta? 'Spotkałam człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam'”, który dał jej do zrozumienia co znaczy, że jest naczyniem glinianym. Ta kobieta spotkała Jezusa Chrystusa Zbawiciela, a gdy chodziło o głoszenie Go, uczyniła to najpierw mówiąc o swoim grzechu. Wyjaśniła w istocie, że zapytała Jezusa: „Czy wiesz, kim jestem?, a On powiedział mi wszystko”.

„Wierzę – zakończył Papież – że ta kobieta będzie w niebie”. A dla uzasadnienia swojej pewności zacytował Manzoniego: „'nigdy nie widziałem, aby Pan zaczął jakiś cud, nie doprowadzając go do pomyślnego końca”. I ten cud, który On zapoczątkował, z pewnością dobrze dokończył w niebie”.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

26 sierpnia 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI