Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Koniec marzenia z Oslo

· Historyczne porozumienia między Izraelczykami a Palestyńczykami wątpliwe po ostatnich napięciach dyplomatycznych ·

„Polityka Palestyńczyków, a w szczególności zamiar wstąpienia do Międzynarodowego Trybunału Karnego, aby oskarżyć i ścigać izraelskich rządzących i przywódców, sankcjonuje koniec porozumień z Oslo”. Te gorzkie słowa wypowiedział wczoraj izraelski minister spraw zagranicznych Avigdor Lieberman, przywódca partii Yisrael Beitenu, w trakcie spotkania z ambasadorami. 

Te oświadczenia wskazują na klimat szczególnego napięcia, jaki panuje obecnie w stosunkach między Izraelczykami a Palestyńczykami.

Jak zapowiedział wczoraj Shawan Jabarin, przewodniczący palestyńskiego Instytutu Praw Człowieka w Ramallah, pierwszy akt oskarżenia przeciwko Izraelowi w sprawie „zbrodni wojennych” dotyczyć będzie konfliktu w Gazie, który w tym roku kosztował życie ponad dwa tysiące osób. „Rząd palestyński zaczął przygotowywać sprawy do przedstawienia Trybunałowi w Hadze. Pierwsza – zapowiedział Jabarin – dotyczyć będzie zbrodni popełnionych w stosunku do ludności cywilnej w Gazie podczas wojny sierpniowej, a druga budowy osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu”. Prezydent Mahmoud Abbas, główny negocjator Saeb Erekat oraz ich prawni doradcy podjęli tę decyzję – ogłoszoną 31 grudnia minionego roku – ponieważ „przemoc w stosunku do ludności cywilnej w Gazie oraz osiedlanie się to dwie zbrodnie wojenne trwające w czasie, są zatem oczywiste dla wszystkich. Władze Ramallah rozważały także możliwość rozwiązania Władzy Palestyńskiej (organizacji politycznej rządu Autonomii Palestyńskiej, utworzonej w 1994 r. w następstwie porozumień z Oslo). W ten sposób, zapewnił Erekat, „terytoria te powrócą do stanu z 1992 r., pod całkowitą okupację izraelską, a właśnie tego chce Netanjahu”.

Na reakcję Izraela nie trzeba było czekać. Premier Benjamin Netanjahu zapowiedział „nowe i ostrzejsze działania”, po decyzji, by nie przekazać Palestyńczykom 125 mln dolarów podatków.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

26 sierpnia 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI