Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

​Kobiety i polityka

Giuseppe Sartorio, alegoria Italii na fryzie w izbie deputowanych

Kobiety i polityka, a w szczególności katoliczki i polityka są tematem tego numeru, który analizuje wzajemne relacje między polityką, religią i kobietami. Jak zawsze kiedy spojrzenie obejmuje różne konteksty czasowe i przestrzenne, obraz, który się wyłania, jest poruszony i zróżnicowany. Elementem najbardziej jednorodnym jest wielkie zainteresowanie kobiet polityką , a także fakt, że potrzeba religijna nie osłabia, a przeciwnie, motywuje i zwiększa zaangażowanie polityczne. Mówi o tym również esej poświęcony doświadczeniom niechrześcijańskim, w Maroku, który podkreśla formowanie się odłamu zaangażowania politycznego kobiet, mającego na celu połączenie afirmacji praw kobiet z możliwością nierezygnowania z religii na rzecz polityki. Bardzo interesujące jest to, co wynika z artykułu o Włoszech, a konkretnie o kobietach wybranych do zgromadzenia konstytucyjnego, których zaangażowanie na rzecz praw kobiet łączyło katoliczki, socjalistki i komunistki, bowiem postrzegały one siebie bardziej jako kobiety zajmujące się polityką dla dobra kobiet niż jako przedstawicielki partii wzajemnie się zwalczających. Przypadek francuski sięga średniowiecza, w okresie przed wykluczeniem kobiet z sukcesji tronu w XIV w. i kobiet posiadających władzę polityczną, od księżniczek do opatek. Życie Hildegardy Burjan, niemieckiej żydówki, która nawróciła się na katolicyzm, jedynej kobiety wybranej w 1928 r. do parlamentu austriackiego, działaczki społecznej beatyfikowanej w 2012 r., każe nam zastanowić się także nad rolą, jaką zmiana religii odegrała na drodze działalności politycznej. Uwaga wszystkich tych kobiet, a przynajmniej ich większości, jak pokazuje również doświadczenie katoliczek w Stanach Zjednoczonych, zwrócona jest na najsłabszą, najmniej reprezentowaną warstwę ludzkości, tak jakby kobiecy sposób uprawiania polityki był sam w sobie inny od męskiego. Różnica ta zdaje się zmniejszać, kiedy obecność kobiet w życiu politycznym umacnia się i normalizuje, i cechuje raczej fazy, w których stanowi jeszcze element nowy i niepokojący, nadzieję na trudną do urzeczywistnienia zmianę. (anna foa)

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

16 lipca 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI