Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Geografia Eliasza

· ​W Aricci rozpoczęły się rekolekcje Kurii Rzymskiej ·

Papież Franciszek w niedzielę 22 lutego po południu przybył do Aricci, do domu Divin Maestro ojców paulistów, gdzie uczestniczy w rekolekcjach wielkopostnych, głoszonych przez karmelitę o. Bruna Secondina, który przedstawia duszpasterską interpretację proroka Eliasza, skupiając się wokół tematu: «Słudzy i prorocy Boga żywego».

Papież zajął miejsce w jednym z dwóch autokarów, które wyjechały z Watykanu, i o 16.40 przybył na miejsce. Witali go m.in. abp Angelo Becciu, substytut Sekretariatu Stanu, ks. prał. Leonardo Sapienza, regens Prefektury Domu Papieskiego i ks. Valdir José De Castro, przełożony Towarzystwa św. Pawła i członkowie wspólnoty zakonnej.

O godz. 18 Franciszek uczestniczył w adoracji eucharystycznej i w nieszporach, słuchając wstępnego rozważania kaznodziei, który poświęcił swoje refleksje zachęcie do tego, by «wyjść ze swojej 'wioski'». Zalecenie, by «uczyć się miłosierdzia» jak Eliasz i biorąc z niego przykład prowadzić «życie na peryferiach», znalazło się natomiast w centrum pierwszej medytacji, wygłoszonej w poniedziałek 23 lutego rano, po Mszy św., na temat: «Udaj się na wschód, ukryj się: powrót do korzeni».

Kaznodzieja rozpoczął medytację od tego, co wydarzyło się prorokowi, a o czym opowiada Pierwsza Księga Królewska (17, 1-17) oraz podsunął kilka pytań do osobistego rachunku sumienia. Zalecając «przywiązanie do Słowa Bożego» i szukanie tego «wielkiego bogactwa» poprzez stawanie się uczniami, by dać się ukształtować i nie rozpraszać się. Aby przeżywać doświadczenie oddalenia się od świata jak «symfonię», «jak autentyczne full immersion», aby «ta propozycja zamieszkała we wnętrzu i je wypełniła».

O. Secondin powiedział od razu, że nie przestrzega w medytacjach porządku chronologicznego, lecz tak jak Pismo Święte przechodzi od obrazu do obrazu, przedstawiając «duszpasterską i mądrościową interpretację» dziejów Eliasza. Jest to więc spotkanie z prorokiem, który «idzie i nie ma stałego miejsca zamieszkania»: jest zatem człowiekiem, który «przemieszcza się, by działać», a zatem w tym sensie stanowi świetnego «towarzysza podróży» w licznych doświadczeniach również osobistego oczyszczenia.

Kontynuując rozważania nad Eliaszem, kaznodzieja uwydatnił jego «geografię»: on, wyjaśnił, «walczy na wielu frontach» i dociera do ośrodków władzy, ale przede wszystkim na peryferie. Mamy więc do czynienia z «geografią, która mówi», ponieważ Eliasz prowadzi nas właśnie na «peryferie i pogranicza geograficzne i egzystencjalne», stawiając nas w obliczu «problemów bardziej wewnętrznych». Nie należy bowiem zapominać, dodał, «o słabości i wrażliwości» Eliasza.

Aby w pełni zrozumieć misję proroka trzeba jednakże, podkreślił o. Secondin, uwzględnić jej kontekst historyczny. Trzeba pamiętać, że pochodzi on z «regionu peryferyjnego, gdzie panowała tradycyjna religijność, a dobrobyt był mniejszy». Jego «gniew», silna reakcja, wyjaśnił kaznodzieja, zrodziły się z tego, że zobaczył «religijną i społeczną deprawację», do jakiej doprowadziły w Izraelu nowości w systemach handlu, obrony, a także rolnictwa. Nowości te przyczyniły się do wzrostu dobrobytu, ale i do nadmiernych «zawrotów głowy». I do tego dochodzi również przybycie nowych bóstw, które oszałamiają lud. W tym stanie «postępującej deprawacji i utraty tożsamości, zamętu moralnego i religijnego», Bóg żywy – który nie jest «podobizną» - zaczyna być uważany za odpowiedniego tylko dla «ludzi zacofanych». Stąd ostra reakcja Eliasza, który grozi, lecz nie będąc posłany przez Boga.

Bóg wówczas się odzywa, nakazując Eliaszowi, by wyruszył w drogę. W rzeczywistości, przypomniał o. Secondin, «Eliasz nie zastępuje Boga, ale musi być prowadzony przez Jego słowo», musi «słuchać, być posłuszny» i «pozwolić, by Bóg był jego Bogiem». A On każe mu «odsunąć się, iść pod prąd, żyć w samotności», by się oczyścić, «odnaleźć własne korzenie» i, jednym słowem, «racje swojej wierności». Zresztą, skomentował kaznodzieja, kiedy «Eliasz robi po swojemu, wpada w tarapaty»; natomiast jego przeżycia są autentyczne, kiedy prowadzi go słowo Boże. I właśnie spotkanie z wdową z Sarepty przypomina nam, zauważył, że również «ubodzy nas ewangelizują».

Celem jest zatem «uczynienie z miłości Boga centrum własnego życia», nie starając się «przyspieszyć biegu rzeczy», aby uzyskać natychmiastowy rezultat: liczy się złożenie ufności w Bogu, który zresztą już pomyślał o człowieku z miłością. Eliaszowi, powiedział o. Secondin, Bóg każe oderwać się od swojego planu, stanąć «z boku», nauczyć się posłuszeństwa, pozwalając Mu działać. Bóg «mówi mało i cicho»: dlatego, by Go usłyszeć, trzeba przerwać gadaninę.

Na zakończenie medytacji kaznodzieja sformułował kilka pytań, zasugerowanych właśnie przez postępowanie Eliasza: czy w jakimś momencie straciłem cierpliwość? Czy mówiłem jasno, czy też za plecami, szemrając i puszczając w obieg plotki? Cechuje mnie zdrowa i pogodna wstrzemięźliwość, uzyskiwana prostymi środkami? Czy też ulegam pokusie marnotrawstwa w życiu, które prowadzę, w rzeczach, którymi się otaczam, w sposobie ubierania się? Przechowuję radość i świeżość pierwszej miłości, czy też wszystko to zgasło? Znam życie peryferii czy też lubię być w centrum względów i zaszczytów? Ufam Opatrzności czy jestem fanatykiem planowania i rezultatów? Na koniec kaznodzieja przestrzegł przed pobożnością «zabałaganioną» i synkretyczną, która usiłuje połączyć wszystkiego po trochu.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

19 marca 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI