Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Drzwi otwierające się na historię

· 11 lutego 2013 r. w zagranicznych mediach ·

Minął rok od rezygnacji Benedykta XVI, pisze Claudio Sardo na łamach „L'Unità” z 11 lutego, „wydarzenia historycznego, które dało wierzącym Kościół odmłodzony, a światu mocniejszą podstawę dla tych, którzy chcą uniknąć etykietek: indywidualista, nihilista, liberalista. Ratzinger nie wiedział, że kardynałowie wybiorą Bergoglia, pierwszego Papieża z południowej półkuli świata, pierwszego, który przyjmie imię Franciszek. Ale pragnął tego przełomu, dążył do niego, przygotowywał go. W tym akcie „pokory i wiary, jakim była rezygnacja z pełnienia urzędu papieskiego – pisze dalej Sardo – była mądrość czasu. I był także duch Soboru, ten, którego tak wielu konserwatystów i reakcjonistów chciało stłumić i wyjałowić, sądząc, że właśnie wielki teolog Ratzinger był odpowiednim do tego człowiekiem. Tymczasem Papież Benedykt otworzył na nowo drzwi historii na Objawienie”.

Pisząc o tej nieprzewidywalnej decyzji, Marco Politi w „il Fatto quotidiano” przytacza wyrażenie z języka niemieckiego selbstlos, oznaczające „ofiarny, wyzbyty siebie”; jest ono mocniejsze od włoskiego disinteressato – „bezinteresowny”, bowiem zakłada siłę do tego, by potrafić wyzbyć się przywiązania do samego siebie, jakie każdy odczuwa. „Benedykt XVI rano 11 lutego, ogołacając się z szaty papieskiej wobec kardynałów, dał dowód tej siły”, dodaje Politi.

„Papież Franciszek – pisze John L. Allen w „The Boston Globe” z 11 lutego – tak znacznie wywraca wiele rzeczy w Kościele katolickim, że wielu mówi o „rewolucji Franciszka”. Jednak jedynym prawdziwym aktem rewolucyjnym, dokonanym przez papieża w ciągu ostatnich 600 lat, był ten sprzed roku, a nie uczynił go Franciszek”.

Była to decyzja, pisze Isabelle de Gaulmyn na łamach francuskiego dziennika „la Croix”, która zakotwiczyła Sobór Watykański II w tradycji Kościoła, dając świadectwo jego jedności z całą tradycją katolicką. „Jest po prostu niemożliwe podsumowanie tego, jak bardzo Papież Ratzinger naznaczył Kościół przez swoją myśl, swoją duchowość, swoją teologię, swoje książki, które stały się już dziedzictwem katolicyzmu”, wystarczy pomyśleć choćby o pierwszej encyklice Deus caritas est, która daje pierwszeństwo miłości wśród trzech cnót teologalnych. „A jeśli przemówienie do Kurii na temat Vaticanum II zapoczątkowało jego pontyfikat”, kontynuuje Isabelle de Gaulmyn, warto byłoby ponownie przeczytać improwizowany wykład wygłoszony do duchowieństwa Rzymu po ogłoszeniu rezygnacji z urzędu papieskiego, na ten sam temat; jest oczywiste, że był to swego rodzaju testament, kończy dziennikarka francuska, która Ratzingerowi poświęciła w 2011 r. piękną książkę Benedetto XVI. Il papa incompreso – Benedykt XVI. Niezrozumiany papież.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

25 sierpnia 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI