Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Drzwi otwarte na pociechę

· Papieska Msza św. w Domu św. Marty ·

Dlaczego są osoby, których serca są zamknięte na zbawienie? Wokół tej kwestii Papież Franciszek skupił homilię wygłoszoną podczas Mszy św. w poniedziałek 10 czerwca w kaplicy  Domus Sanctae Marthae, koncelebrowanej z kard. Stanisławem Ryłką, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Świeckich, w której uczestniczyli zwierzchnicy i pracownicy tej dykasterii. Pytanie to znajduje odpowiedź i wyjaśnienie w strachu, bo – powiedział Papież – zbawienie budzi w nas strach. Jest to przyciąganie, który ujawnia najbardziej ukryte lęki naszego serca. «Potrzebujemy» zbawienia, ale jednocześnie «boimy się go», ponieważ – wyjaśnił Papież - «kiedy Pan przychodzi, by nas zbawić, musimy dać wszystko» i wówczas «to On rządzi; i tego się obawiamy». Ludzie chcą bowiem «rządzić», chcą być  «panami» samych siebie. I tak «zbawienie nie przychodzi, pociecha Ducha nie przychodzi».

Fragment Ewangelii św. Mateusza o błogosławieństwach (5, 1-12) z dzisiejszej liturgii dostarczył Papieżowi okazji do refleksji nad związkiem między zbawieniem i wolnością. Tylko zbawienie, które przychodzi z pocieszeniem Ducha, stwierdził, wyzwala nas: jest to «wolność rodząca się z Ducha Świętego, który nas zbawia, pociesza, daje nam życie». Lecz by zrozumieć w pełni błogosławieństwa i co znaczy «być ubodzy, być łagodni, być miłosierni» -

a «nie wydaje się», by wszystkie te rzeczy «wiodły do sukcesu»  - należy zachować «otwarte serce» i «dobrze zasmakować tego pocieszenia Ducha Świętego, którym jest zbawienie».

Błogosławieństwa są zresztą «prawem tych, którzy zostali zbawieni» i otworzyli serce na zbawienie. «Jest to – dodał – prawo wolnych wolnością Ducha Świętego». Możemy «uporządkować życie, oprzeć je na zbiorze przykazań lub procedur», ale jest to zabieg czysto ludzki, przestrzegł Papież Franciszek. «Jest to rzecz ograniczona i na koniec nie przynosi nam zbawienia», ponieważ może to uczynić tylko «otwarte serce».

W związku z tym Ewangelia opowiada, że widząc tłumy, Jezus wszedł na górę. «W tłumie – zauważył Ojciec Święty – wielu potrzebowało zbawienia. Był to lud Boży, który najpierw chodził za Janem Chrzcicielem, a potem za Panem» właśnie dlatego, że potrzebował zbawienia. Lecz byli też inni ludzie, którzy «chodzili tam, by badać tę nową naukę i potem spierać się z Jezusem. Nie mieli otwartego serca, ich serce było zamknięte na własnych sprawach». Zadawali sobie pytanie, co Jezus chce zmienić, ale  «ich serce było zamknięte i dlatego Pan nie mógł go zmienić»; niestety, «ich serce było zamknięte», dodał Papież Franciszek.

Dlatego Papież zachęcił do proszenia Pana o «łaskę chodzenia za Nim»; lecz nie z wolnością faryzeuszy i saduceuszy, którzy stali się hipokrytami, ponieważ chcieli «chodzić za Nim tylko z ludzką wolnością». Hipokryzja polega właśnie na tym:  «Na niepozwalaniu, by Duch przemienił serce swoim zbawieniem. Wolność, którą daje nam Duch, jest również swoistą niewolą, niewolą wobec Pana, który nas wyzwala. Jest to inna wolność». Natomiast nasza wolność jest «niewolą: nie wobec Pana, ale wobec ducha świata». Stąd wezwanie Papieża, który prosił o «łaskę otwarcia naszych serc na pociechę Ducha Świętego, aby ta pociecha, którą jest zbawienie, pozwoliła nam dobrze zrozumieć» nowe przykazania, zawarte w Ewangelii błogosławieństw.

Nieprzypadkowo na początku drugiego listu św. Pawła do Koryntian (1, 1-7) w dzisiejszej liturgii mowa jest «aż dziewięć razy o pociesze». Wydaje się to trochę przesadne, skomentował Papież. I podkreślając, że Paweł «potrzebuje siedmiu wersetów, by powiedzieć to słowo: pociecha», zapytał: «Dlaczego tak nalega? Czymże jest ta pociecha?» List Apostoła skierowany jest do chrześcijan «młodych w wierze», do tych, «którzy niedawno weszli na drogę Jezusa». Paweł «kładzie na to nacisk. Na drodze Jezusa Ojciec daje nam pociechę». Ci chrześcijanie «nie byli wszyscy prześladowani. Były to normalne osoby, które miały rodzinę, swoją pracę, ale znalazły Jezusa. I jest to tak wielka zmiana życia, że potrzebna jest specjalna siła Boża; a tą siłą jest pociecha».

Co oznacza pociecha? Dla Papieża Franciszka jest ona «obecnością Boga w naszym sercu. Lecz aby Pan był w naszym sercu, konieczne jest otwarcie drzwi». Nawrócenie tych pogan, do których pisze Paweł polega właśnie na «otwarciu drzwi Panu». I dlatego otrzymali «pociechę Ducha Świętego». Zbawienie jest bowiem «życiem w pociesze Ducha Świętego, a nie życiem w pociesze ducha tego świata. Tamto nie jest zbawieniem, jest grzechem». Przeciwnie, zbawienie oznacza «iść naprzód i otwierać serce, aby przyszła ta pociecha Ducha Świętego». Człowiekowi często grozi, że będzie usiłował «pertraktować», brać to, co przydatne, «trochę tu, trochę tam». To trochę tak, jak «sałatka owocowa: trochę Ducha Świętego i trochę ducha świata». Lecz w stosunku do Boga nie ma miejsca na kompromisy: albo się wybiera «jedno, albo drugie». Istotnie, podkreślił Papież, «Papież mówi to jasno: nie można służyć dwóm panom. Albo się służy Panu, albo się służy duchowi świata. Nie można wszystkiego pomieszać». To nowe prawo, które «Pan nam przynosi, te nowe błogosławieństwa można zrozumieć tylko wtedy, kiedy ma się otwarte serce. Można je zrozumieć z pociechą Ducha Świętego. Nie można ich zrozumieć ludzką inteligencją lub duchem świata». Musimy być otwarci na zbawienie, bo inaczej «nie można ich zrozumieć. Są to nowe przykazania, ale jeśli nie mamy serc otwartych na Ducha Świętego, będą się wydawały  głupstwem».

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

22 sierpnia 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI