Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Chrześcijanie bez lęku, wstydu i tryumfalizmu

· Msza św. Papieża w Domu św. Marty ·

Dzisiaj na świecie jest „tak wielu chrześcijan nie wierzących w zmartwychwstanie”. Do nich Papież Franciszek w czasie Mszy św. sprawowanej tego ranka, w środę 10 września, w Domu św. Marty skierował zachętę, by odnaleźli drogę prowadzącą do zmartwychwstałego Jezusa, pozwalając „Mu się dotknąć, by dotknęła ich Jego moc”, bowiem Chrystus „nie jest jakąś ideą duchową”, ale jest żywy. I przez swoje zmartwychwstanie „zwyciężył świat”.

Komentując czytania liturgiczne tego dnia, Papież przypomniał niektóre fragmenty z Listu do Kolosan, w których św. Paweł mówi o postaci Jezusa, opisywanego niekiedy jako „pełnia, centrum, nadzieja, bowiem jest Oblubieńcem”. W dzisiejszym fragmencie (2, 6-15) Apostoł dodaje inny element, określając Chrystusa jako „Zwycięzcę”, Tego, który „odniósł zwycięstwo nad śmiercią, grzechem, diabłem”. Przesłanie Pawłowe zawiera zatem zachętę, aby postępować w zmartwychwstałym Panu, w Nim zapuścić korzenie i na Nim się budować, na Jego zwycięstwie, umacniając się w wierze.

Jezus jest „Tym, który zwycięża, jest Zmartwychwstałym”. A jednak – zauważył Biskup Rzymu – często „my tego nie słyszymy, nie słuchamy dobrze”, tymczasem zmartwychwstanie Jezusa „jest właśnie kluczową prawdą” naszej wiary. Papież odniósł się w szczególności do tych „chrześcijan bez Chrystusa zmartwychwstałego”, którzy „towarzyszą Jezusowi aż po grób, płaczą, bardzo Go kochają”, ale nie są zdolni pójść dalej. I wyróżnił tutaj trzy kategorie ludzi: bojaźliwych, wstydzących się i tryumfalistycznych.

Pierwsi, wyjaśnił, „to ci z poranka dnia zmartwychwstania, ci z Emaus, którzy odchodzą, ponieważ się lękają”; to „apostołowie, którzy zamykają się w Wieczerniku z obawy przed Żydami”; są to nawet „owe poczciwe kobiety, które płaczą”, jak Magdalena, która płacze, „ponieważ zabrali ciało Pana”. Skądinąd „tacy są ludzie bojaźliwi: boją się myśleć o zmartwychwstaniu”. Także apostołowie, zobaczywszy Jezusa, gdy ukazał się w Wieczerniku, „przerazili się, myśląc, że widzą ducha”.

Druga kategoria to ludzie „wstydzący się, dla których wyznanie, że Chrystus zmartwychwstał, jest trochę krępujące w tym świecie tak wielkiego postępu naukowego”. Zdaniem Papieża Franciszka, to ich ma na myśli św. Paweł, kiedy napomina: „Baczcie, aby ktoś was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą wierutnym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie”. Praktycznie chodzi o tych chrześcijan, którzy wypaczają rzeczywistość zmartwychwstania: dla nich „istnieje zmartwychwstanie duchowe, które dobrze służy całemu światu, błogosławieństwo życiowe”; ale w gruncie rzeczy „wstydzą się powiedzieć, że Chrystus zmartwychwstał, ze swoim ciałem, swoimi ranami”.

Wreszcie trzecia grupa to ci chrześcijanie, którzy w głębi ducha „nie wierzą w Zmartwychwstałego, i chcieliby, by ich zmartwychwstanie było bardziej okazałe od zmartwychwstania” Jezusa. Papież określił ich jako „tryumfalistów”, ponieważ „mają kompleks niższości” i przyjmują „tryumfalistyczne postawy w życiu, w swoich mowach, w swoim duszpasterstwie i w liturgii”.

Według Papieża Franciszka, trzeba wobec tego na nowo sobie uświadomić, że Jezus zmartwychwstał. I dlatego chrześcijanie są wzywani, aby „bez lęku, bez obaw i bez tryumfalizmu” patrzyli na „Jego piękno”, wkładali palec w rany i rękę w bok Zmartwychwstałego, tego „Chrystusa, który jest wszystkim, pełnią; Chrystusa, który jest centrum, Chrystusa, który jest nadzieją”, ponieważ jest Oblubieńcem i zwycięzcą. A „zwycięzca – dodał – odnawia całe stworzenie”.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii św. Łukasza (6, 12-19), Ojciec Święty przywołał obraz Jezusa wśród tłumu ludzi, którzy przybyli, „aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste”, przypomniał. Dlatego „cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich”. Papież Franciszek widzi w tym przesłankę ostatecznego zwycięstwa Chrystusa, który „uzdrawia cały wszechświat”, jest to „Jego zmartwychwstanie”. Oto dlaczego, powiedział na zakończenie, trzeba na nowo odkryć piękno podążania ku Zmartwychwstałemu, pozwalając się Mu dotknąć, aby nas dotknęła Jego moc.

Na początku Mszy św. Papież wspomniał abpa Petera Paula Prabhu, nuncjusza apostolskiego, który zmarł w nocy z poniedziałku na wtorek, 9/10 września, w klinice Piusa XI, a który mieszkał właśnie w Domus Sanctae Marthae w Watykanie.

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

22 września 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI