Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Błogosławiony wstyd

· Podczas Mszy św. w Domu św. Marty Papież mówi, z jakim nastawieniem należy przystępować do spowiedzi ·

Konfesjonał nie jest ani «pralnią», która wywabia plamy, ani «salą tortur», gdzie człowiek jest maltretowany. Spowiedź jest bowiem spotkaniem z Jezusem, w którym człowiek doznaje Jego litości. Trzeba jednak przystępować do tego sakramentu bez sztuczek i półprawd, z cichością i radością, ufni i uzbrojeni w ów «błogosławiony wstyd»,

«cechę pokornych», który pozwala nam uznać, że jesteśmy grzesznikami. Homilię wygłoszoną podczas Mszy św. odprawianej w poniedziałek 29 kwietnia rano w kaplicy Domus Sanctae Marthae Papież Franciszek poświęcił pojednaniu.

Wśród koncelebransów byli kard.  Domenico Calcagno, przewodniczący Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej (Apsa) z sekretarzem ks. prał. Luigim Mistò, abp  Francesco Gioia, przewodniczący  Peregrinatio ad Petri Sedem, arcybiskup Owerri w Nigerii abp  Anthony Obinna i prokurator generalny werbistów  o. Giancarlo Girardi. Koncelebrował również bp  Eduardo Horacio García, biskup pomocniczy i prowikariusz generalny Buenos Aires. Były też siostry ze zgromadzenia Pobożnych Uczennic Boskiego Mistrza, które posługują w Watykanie i grupa pracowników Apsa.

Papież rozpoczął homilię od refleksji nad Pierwszym Listem św. Jana (1, 5 – 2, 2), w którym apostoł «mówi do pierwszych chrześcijan z prostotą: 'Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności'. Lecz ' jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo', jesteśmy przyjaciółmi Pana, 'a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą'. A Boga należy wielbić w duchu i w prawdzie».

«Co to znaczy – zapytał Papież – chodzić w ciemności? Dlaczego my wszyscy mamy ciemności w naszym życiu, również momenty, kiedy wszystko, również w sumieniu, jest ciemne, nieprawdaż? Chodzić w ciemnościach znaczy odczuwać zadowolenie z samego siebie. Mieć przekonanie, że nie potrzebuje się zbawienia. To są ciemności!». I, kontynuował, «kiedy człowiek idzie tą drogą ciemności, nie jest łatwo z niej zawrócić. Dlatego Jan mówi dalej, być może ten sposób myślenia pobudził go do refleksji: 'Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy'. Patrzcie na wasze grzechy, na nasze grzechy: wszyscy jesteśmy grzesznikami, wszyscy. To jest punkt wyjścia».

«Lecz jeśli wyznajemy nasze grzechy – wyjaśnił Papież – On jest wierny, jest tak sprawiedliwy, że przebacza nam grzechy i oczyszcza nas z wszelkiej nieprawości. I przedstawia nam – nieprawdaż – owego Pana, tak dobrego, tak wiernego, tak sprawiedliwego, że nam przebacza. Kiedy Pan nam przebacza, czyni sprawiedliwość. Tak, najpierw czyni zadość sprawiedliwości wobec siebie, ponieważ On przyszedł, by zbawiać i kiedy przebacza czyni zadość sprawiedliwości wobec siebie. 'Jestem twoim Zbawicielem' i nas przyjmuje». Postępuje w  duchu Psalmu 103 (102): «Jak się lituje ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją', nad tymi, którzy idą do Niego. Litość Pana. On rozumie nas zawsze i nie każe nam mówić: On wie wszystko. 'Bądź spokojny, idź w pokoju', w pokoju, który tylko On daje».

To właśnie «dzieje się w sakramencie pojednania. Wielokrotnie – powiedział Ojciec Święty – myślimy, że pójść do spowiedzi to jak pójść do pralni. Ale Jezus w konfesjonale to nie jest pralnia». Spowiedź jest «spotkaniem z Jezusem, który czeka na nas takich, jakimi jesteśmy. 'Ależ Panie, posłuchaj, jestem taki'. Wstydzimy się powiedzieć prawdę: zrobiłem to, pomyślałem tamto. Ale wstyd to prawdziwa cnota chrześcijańska i również ludzka. Zdolność wstydzenia się: nie wiem, czy tak się mówi po włosku, ale na mojej ziemi o tych, którzy się nie wstydzą mówi się sinvergüenza . Ta osoba jest 'bezwstydna', bo nie potrafi się wstydzić. Wstydzenie się jest cechą pokornych».

Papież Franciszek wrócił następnie do Listu św. Jana. Te słowa, powiedział, wzywają do ufności: «Rzecznik jest u naszego boku i wspiera nas przed Ojcem. Wspiera nasze słabe życie, nasz grzech. Przebacza nam. On jest naszym obrońcą, bo nas wspiera. A teraz, jak mamy iść do Pana z naszą prawdą grzeszników? Z ufnością, ale i z radością, bez upiększania się. Nie powinniśmy nigdy się upiększać przed Bogiem! Z prawdą. Ze wstydem? Błogosławiony wstyd, to jest cnota».

Jezus czeka na każdego z nas, potwierdził cytując Ewangelię św. Mateusza (11, 25-30): «'Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście', również grzechem, 'a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca'. To są cnoty, których Jezus wymaga od nas: pokory i cichości».

«Pokora i cichość – kontynuował – są ramą życia chrześcijańskiego. Chrześcijanin zawsze tak postępuje, w pokorze i cichości. A Jezus czeka na nas, aby nam przebaczyć. Możemy zadać Mu pytanie: a więc iść do spowiedzi nie jest jak iść do sali tortur? Nie! To iść wielbić Boga, ponieważ ja, grzesznik, zostałem zbawiony przez Niego. A czy On czeka, żeby Mnie okładać kijem? Nie, z litością, żeby mi przebaczyć. I jeśli jutro będę robił to samo? Idź znów, idź i idź, i idź. On czeka zawsze. Taka jest litość Pana, pokora i cichość».

Na koniec Papież wezwał, by ufać słowom apostoła Jana: «Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika u Ojca». I zakończył: «To nam daje wytchnienie. To piękne, prawda? A jeśli się wstydzimy? Błogosławiony wstyd, bo jest to cnota. Pan daje nam tę łaskę, tę odwagę, byśmy szli zawsze do Niego w prawdzie, ponieważ prawda jest światłem. A nie z ciemnościami półprawd czy kłamstw przed Bogiem».

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

22 września 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI