Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Bardzo upragniona podróż

· ​Przed dotarciem do Meksyku Papież spotyka się na Kubie z Patriarchą Cyrylem ·

„Trudna, napięta, lecz bardzo upragniona – przez mojego brata Cyryla, przeze mnie, a także przez Meksykanów”. Tak określił Papież Franciszek podróż, która wiedzie go na Kubę, na spotkanie z Patriarchą Moskwy i Wszechrusi, a potem do Meksyku.

Podczas lotu do Hawany, w piątek rano 12 lutego, Papież wkrótce po starcie udał się na tył samolotu, by tradycyjnie przywitać się z 76 dziennikarzami, którzy mu towarzyszą – około dziesięciu to Meksykanie. Dziękując im wszystkim – zanim osobiście przywitał się z każdym z osobna – za obecność i pracę, którą będą wykonywać do czwartku 18 lutego, w krótkim improwizowanym rozważaniu przedstawił duchowe pobudki tej wizyty.

„Moim najgłębszym pragnieniem – wyznał – jest stanięcie przed Matką Bożą z Guadalupe”, której „tajemnica jest badana”, ale dla której „nie ma ludzkiego wytłumaczenia”. Bowiem, dodał, nawet „najbardziej naukowe studium mówi: 'Przecież to jest sprawa Boża'”. A to, potwierdził Franciszek, powoduje nawet, że niektórzy Meksykanie mówią: „Jestem ateistą, ale jestem guadalupano” . Krótko mówiąc, mamy do czynienia z kultem maryjnym zakorzenionym w kulturze tego ludu, który przygotowuje się do powitania pierwszego Papieża z Ameryki Łacińskiej. Który nawiązał także do pewnych typowych elementów tradycji tego kraju. Jak wówczas, kiedy wspomniał o darze złożonym mu na audiencji generalnej w środę 10 lutego przez Valentinę Alazraki, watykanistkę z Televisa i dziekana dziennikarzy akredytowanych przy Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej: zbiór filmów ze znanym meksykańskim aktorem komicznym Cantinflaseml– jest to pseudonim artystyczny Fortina Maria Alfonsa Morena Reyesa (1911-1993). „Tak więc wszedłem do Meksyku przez bramę Cantinflasa, który potrafi dobrze rozśmieszyć”, skomentował Franciszek. Albo kiedy włożył sombrero, wręczone mu również przez Alazraki. „Aby – powiedziała dziennikarka – Wasza Świątobliwość poczuł się Meksykaninem! Pierwsze podarowałam Janowi Pawłowi II przed 37 laty. Później miał ich całą kolekcję, ponieważ przybywał pięciokrotnie. Papież Benedykt ubrał je w Guanajuato i powiedział, że czuje się Meksykaninem”. Sombrero Franciszka przybyło wręcz z Kuby. „Pewna rodzina meksykańska przywiozła je ze sobą na Kubę, ale nie zdołała go przekazać Waszej Świątobliwości – przypomniała dziennikarka – i zostawiła je mnie. Ja obiecałam, że dam je Waszej Świątobliwości, jeżeli dotrzyma obietnicy i pojedzie do Meksyku. Nie wyobrażałam sobie jednak tego, że sombrero powróci na Kubę. To była niespodzianka”.

Na koniec Papież wyraził wdzięczność organizatorowi podróży Albertowi Gasbarriemu, który właśnie w Meksyku kończy swoją służbę, przekazując pałeczkę ks. prał Mauriciowi Ruedzie Beltzowi, pracownikowi Sekretariatu Stanu. Ogłosił to sam Franciszek, witając na pokładzie samolotu kolumbijskiego prałata. Dyrektor administracyjny Radia Watykańskiego, gdzie pracuje od 47 lat, Gasbarri od 37 lat zajmuje się podróżami papieskimi. „Mówię to – zakończył Papież – abyśmy mogli w ciągu tych dni wyrazić mu naszą wdzięczność, a także pomyśleć o małym przyjęciu tutaj, w drodze powrotnej”.  

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

19 czerwca 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI