Uwaga

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies
Cookies to małe pliki tekstowe, które pomagają nam polepszyć korzystanie z naszych stron. Więcej informacji o wykorzystywaniu przez nas cookies można znaleźć w Warunki polityki prywatności.

Aby nie rodzić nowych potworów

· ​Walka terrorystów z PI ·

Egipski dziennikarz Yussri Fouda, znany ze swojego programu „Top Secret”, emitowanego przez telewizję Al-Dżazira, często powtarza, że terroryzm samozwańczego Państwa Islamskiego (PI) nie ma wyraźnego celu politycznego. Z tego punktu widzenia bardzo różniłby się od IRA czy od ETA. Jedynym celem PI, jego zdaniem, byłoby sianie terroru i lęku. Nie jest to prawdą. Cel istnieje, choć może wydawać się całkowicie niewiarygodny, by nie powiedzieć po prostu szaleńczy.

„Literatura terroru”, rozpowszechniana w sieci w języku arabskim, wyjaśnia, w jaki sposób PI jest zdeterminowane sprowokować reakcję Zachodu. Ten ostatni określany jest zdecydowanie za pomocą pojęcia rum, „chrześcijanie”. PI nie zna niuansów ani nie przywiązuje wagi do różnic: Zachód jest w całości chrześcijański i jest wrogiem islamu. Posługując się językiem celowo archaicznym – który budzi lęk u mniej wykształconej publiczności i który sugeruje zatem podprogową ideę wiarygodności – ta grupa radykalnych fanatyków wyjaśnia powody swojej ustawicznej prowokacji: ma ona służyć urzeczywistnieniu przyszłości zapowiedzianej w hadisie, to znaczy w jednej z wypowiedzi przypisywanych prorokowi Mahometowi.

Nie tylko – „proroctwo”, które jest zasadniczą częścią ideologii PI i wszystkich radykalnych ruchów islamu, jest wykorzystywane do wzmożenia werbowania bojowników, którzy są przekonywani, że są „narzędziem historii”. Dżihadyści opuszczają kraje rum, aby dołączyć do „Państwa Islamskiego”, i w ten sposób, w swoim przekonaniu, utwierdzają ważność przepowiedni. W istocie bojownicy PI usiłują jedynie powielać proroctwo.

W sierpniu zeszłego roku, na przykład, podbili Dabik (nie przypadkiem jest to również tytuł ich „oficjalnego” czasopisma) na północ od Aleppo, w Syrii. Dlaczego jest to ważny szczegół? Ponieważ zgodnie z tradycją muzułmańską właśnie w tej miejscowości rozegra się ostatnia batalia między wojskiem „krzyżowców” – u których boku walczyć będą „fałszywi muzułmanie” – a wojskiem „prawdziwych muzułmanów”. Nie ma nawet potrzeby tego mówić:wojskiem „prawdziwych muzułmanów” ma być wojsko PI, a starcie zakończy się ich zwycięstwem, definitywnym i bezapelacyjnym.

Program wyemitowany w 2006 r., również przez Al-Dżazirę, gościł paru radykalnych przywódców, którzy mówili właśnie o etapach, które ich zdaniem miałyby umożliwić urzeczywistnienie proroctwa. Z tego programu, który można jeszcze znaleźć w sieci, szczególne znaczenie ma końcowe stadium: wzywanie do ciągłej prowokacji „umiarkowanych”, aby porzucili swoje stanowisko i wzięli udział w „walce”, wybierając jedno z dwóch ugrupowań. I trzeba niestety przyznać, że w tym względzie sukces sprzyja największym fanatykom.

Niektóre wypowiedzi, które można usłyszeć w tych dniach w Europie na temat islamu, brzmią niczym słodka melodia w uszach radykalistów islamskich. Tytuły niektórych gazet i agresywność niektórych komentarzy jedynie trafiają w sam cel, prowokacyjnie podsuwany przez PI.

Fanatycy motywują się wzajemnie z zapałem, dostarczając jeden drugiemu pożywki, nie należy jednak dać się złapać w pułapkę temu, dla kogo jedynym celem jest sprowokowanie wojny religijnej. Nie należy nigdy mylić przemocy z siłą: terroryści z PI nie są silni. Stosują przemoc i nic poza tym.

Aktualne wydarzenia prowadzą do utraty spokoju i przenikliwego spojrzenia, które tymczasem każdego dnia są coraz bardziej potrzebne: w tym tkwi siła. Pokusa, by odpowiedzieć zgodnie z tonem fanatyków, jest zrozumiała. Jednak wielka próba, której dzisiaj trzeba stawić czoło, polega właśnie na niedopuszczeniu do tego, aby słuszna walka z „potworami” przekształciła w „potwory” nas samych. Gdyby tak się stało, doszlibyśmy do kresu naszego człowieczeństwa. I dopuścilibyśmy, aby terroryzm PI osiągnął swój jedyny prawdziwy cel.   

Zouhir Louassini                    

Wydanie drukowane

 

TRANSMISJA BEZPOŚREDNIA

St. Peter’s Square

16 września 2019

PODOBNE WIADOMOŚCI